Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

P.Deptuła: Staram się być dobrym uczniem

Zapraszamy do wywiadu z Pawłem Deptułą - najmłodszym zawodnikiem Warmii i debiutantem w I lidze.


Paweł Deptuła dołączył w obecnym sezonie do zespołu Warmii Traveland Olsztyn, opuszczając szeregi drugoligowego zespołu UKS Szczypiorniak. Tą ostatnią ekipę prowadzi zasłużony dla Olsztyna trener, Mieczysław Nowak. Tym samym historia zatoczyła koło - w jednym zespole spotkały się dwa pokolenia wychowanków Nowaka - Zyśk i Malewski, którzy walczyli blisko 10 lat temu o awans do ekstraklasy z nowym "narybkiem" trenera, leworęcznym Deptułą. Paweł od początku sezonu gra bez kompleksów. Pomimo małego wciąż doświadczenia wychowanek Konstantego Targońskiego nieźle radzi sobie na pierwszoligowych parkietach. Dość powiedzieć, że wobec problemów kadrowych popularny Młody musi grać również na rozegraniu, gdzie naprzeciwko siebie ma takich zawodników jak Rafał Kuptel, były reprezentant Polski i specjalista od gry defensywnej. Tym bardziej cieszą kroki działaczy Warmii, którzy zdecydowali się na sprowadzenie dziewiętnastolatka do Warmii.




Łukasz Szymański: W tym sezonie dołączyłeś do zespołu Warmii z II ligi. Co zadecydowało o przenosinach?

Paweł Deptuła: Poprzedni sezon mogę zaliczyć do udanych: zdobycie medalu mistrzostw Polski juniorów, dobre występy w II lidze i myślę, że to właśnie przyczyniło się do propozycji grania w Warmii. Jestem bardzo zadowolony, że mogę grać w Warmii, ponieważ mam możliwość próbowania swoich sił w wyższej lidze.

Czy mógłbyś przedstawić swoją karierę zawodniczą? Kto był Twoim pierwszym trenerem?

- Moja kariera w piłkę ręczna zaczęła się w szkole podstawowej numer 22, gdzie uczestniczyłem w SKS - ach. W gimnazjum zacząłem trenować bardziej profesjonalnie w klubie UKS Szczypiorniak Olsztyn, gdzie spędziłem 6 lat. Teraz gram w Warmii. Moim pierwszym trenerem był Konstanty Targoński.

Jesteś najmłodszym zawodnikiem w zespole. Czujesz ze strony starszych kolegów wsparcie?

- Tak, oczywiście. Starsi koledzy z drużyny, którzy są bardziej doświadczeni ode mnie często dzielą się swoimi spostrzeżeniami, dają dobre rady i wskazówki na boisku. Mam dobrych nauczycieli, którzy dzielą się ze mną swoim zebranym doświadczeniem, a ja staram się być dobrym uczniem i wyciągać jak najwięcej z każdego treningu, bo mogę dużo się przy nich nauczyć.

W tym sezonie rzuciłeś 10 bramek w ośmiu meczach. Czy uważasz, że stać Cię na więcej?

- Na pewno stać mnie na więcej i w następnych meczach będę starał się to udowodnić.

W II lidze grałeś jako rozgrywający, w Warmii występujesz na skrzydle. Trudno było się przestawić?

- W poprzednim klubie czasami pełniłem rolę skrzydłowego, więc ta pozycja nie jest mi obca, ale częściej grałem właśnie na rozegraniu. W Warmii gram na skrzydle i dlatego na każdym treningu staram się zdobywać doświadczenie na tej pozycji i dobrze wypełniać rolę skrzydłowego.

Którą pozycję wolisz?

- Na każdej z tych pozycji trzeba grać inaczej. Na skrzydle trzeba kombinować z rzutem, bo nie jest to łatwa pozycja do zdobycia bramki oraz musi być dobra współpraca "skrzydło-połówka", natomiast grając na rozegraniu trzeba dobrze rozprowadzać piłkę i można samemu dojść do wygodnej pozycji rzutowej. A wracając do pytania, to ciężko mi powiedzieć, którą pozycję lubię. W Warmii często jestem stawiany też na rozegranie, dlatego tam gdzie trener mnie postawi tam zagram.

Jak oceniasz obecną grę zespołu?

- Myślę, że jak na czteromiesięczne trenowanie ze sobą gramy naprawdę dobrą piłkę. Z treningu na trening zaczynamy rozumieć się jeszcze lepiej, co na pewno da dobry efekt w naszych kolejnych meczach.

Ostatnio zaliczyliście dwie porażki z zespołami z czołówki. Czy uważasz, ze jeszcze nie stać was na wygrywanie z najlepszymi w I lidze?

- Wcale tak nie uważam. Mamy bardzo dobry zespół - każdy dokłada ne meczu coś od siebie. W każdym meczu podchodzimy tak samo zmotywowani, nie patrzymy czy jest to drużyna z górnej półki, czy z dolnej. Każdy mecz chcemy wygrać, dlatego uważam, że jesteśmy w stanie nawiązać walkę i walczyć z każdą drużyną, nawet z tymi najlepszymi w I lidze.

Wygraliście za to wysoko w derbach Warmii i Mazur. Co o tym zadecydowało?

- Przed meczem mieliśmy trochę do udowodnienia sobie i innym. Chcieliśmy zrewanżować się za przegrany wysoko mecz w turnieju towarzyskim - udowodnić, że to my jesteśmy lepszą drużyną na Warmii i Mazurach. Ale chcieliśmy również przerwać passę przegranych meczy. Byliśmy drużyną lepszą. Zagraliśmy twardą obroną i rozważną grą w ataku. Wypełniliśmy wszystko to, co mieliśmy do zrealizowania i myślę, że to zadecydowało o takim wysokim zwycięstwie.

Kto według Ciebie jest liderem Warmii?

- Nie wiem, kogo można nazwać liderem drużyny. Na pewno bardziej doświadczeni zawodnicy są w jakimś stopniu liderami.

O grę w wyjściowej siódemce walczysz z Radkiem Dzieniszewskim, który miał niezły start w lidze. Jak wygląda wasza rywalizacja?

- Nie wiem, czy można to nazwać rywalizacją. Na pewno w jakimś stopniu tak, ale wszystko zależy od dyspozycji dnia. Gra ten, które lepiej się spisuje w danym meczu. Staramy się uzupełniać i myślę, że daje to jakiś efekt.

Kilku kolegów z Twojego zespołu grało w plażową odmianę piłki ręcznej. Namawiają Cię do spróbowania swoich sił na piasku?

- Tak oczywiście. Często koledzy namawiali mnie do spróbowania piłki ręcznej na piasku, ale jakoś nigdy nie mogłem się skusić i zagrać z nimi. Zawsze na obiecywaniu się kończyło (śmiech). Mam jeszcze dużo czasu, jestem młodym zawodnikiem i kto wie, czy jeszcze nie spróbuję swoich sił właśnie na piasku.

Jakie jest Twoje sportowe marzenie?

- Chciałbym osiągnąć tak dużo, ile mi się uda. Chciałbym kiedyś zagrać z orzełkiem na piersi - to jest chyba moje największe marzenie i chyba każdego innego sportowca, tak myślę. Potrzeba do tego dużo treningów, dlatego chcę rozwijać swoje umiejętności, aby osiągnąć te marzenie i mam szanse właśnie grając w Warmii. Na tym się skupiam, aby czas spędzony na treningu nie był czasem zmarnowanym, a wtedy efekty same przyjdą.

Wypada Ci tego życzyć. Powodzenia!



shmon

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: