Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Dobra gra, wynik gorszy. Warmia - Wybrzeże Gdańsk 25:29

Nie mogli żałować przyjścia do Uranii kibice olsztyńskiej drużyny. Na parkiecie spotkały się dwie równorzędne ekipy, które stworzyły udane widowisko. Niestety, jak to bywa w sporcie, jedna z nich musiała uznać wyższość drugiej. Po słabszej końcówce to Warmiacy schodzili z parkietu pokonani.
 

OKPR Warmia Traveland Olsztyn - Wybrzeże Gdańsk 25:29 (11:13)

Warmia: Koledziński, Gawryś, Boniecki -  Zyśk 7, Malewski 6 (6), Garbacewicz 5, Królik 2, Deptuła 2, Wuszter 2, Dzieniszewski 1, Kempiński, Kostrzewa, Kopyciński
Wybrzeże: Chmieliński, Głębocki - Mogielnicki 7, Waszkiewicz 7 (4), Nilsson 6, Rakowski 2, Sulej 2, Helman, Rogulski 2, Abram 2, Jasowicz 1, Suchocki, Strzębiecki, Markuszewski, Kondratiuk, Piwowarczyk
kary:
Warmia - 8 min (Garbacewicz - 4 min, Wuszter, Dzieniszewski - po 2 min)
Wybrzeże - 10 min (Nilsson - 4 min, Waszkiewicz, Roguski, Jasowicz - po 2 min)



Sobotnia rywalizacja pomiędzy Warmią i Wybrzeżem zapowiadała się bardzo ciekawie i nie bez powodu okrzyknięto ją hitem kolejki. Oba zespoły stworzyły dobre widowisko i długimi momentami trudno było ocenić, że na parkiecie grają zespoły pierwszoligowe. Liczna grupa doświadczonych zawodników z przeszłością w ekstraklasie i zespołach zagranicznych zapewniła wysoki poziom zawodów. Tuż przed rozpoczęciem spotkania odbyła się ceremonia której głównym aktorem był nowy kołowy Wybrzeża Łukasz Rogulski, były zawodnik Szczypiorniaka Olsztyn, któremu dziękował prezes tego klubu Konstanty Targoński.


Ławka Warmii w meczu z Wybrzeżem...

Ławka Warmii w meczu z Wybrzeżem...

Olsztynianie rozpoczęli spotkanie w defensywie w tradycyjnym składzie, z Wojciechem Bonieckim w bramce oraz Radosławem Dzieniszewskim, Oskarem Kempińskim, Karolem Królikiem, Bartoszem Wuszterem, Tomaszem Garbacewiczem i Marcinem Malewskim. Na ławce rezerwowych Warmii prócz dwóch etatowych bramkarzy trenerzy mieli do dyspozycji tylko wchodzącego do ataku Jacka Zyśka oraz skrzydłowych - Pawła Deptułę i Mateusza Kopycińskiego. Wynik spotkania otworzył wracający po kontuzji Garbacewicz i jak się okazało nie było to jedyne trafienie dobrze grającego Gorbiego. Goście od pierwszych minut spokojnie realizowali założoną taktykę przedmeczową – długą grę w ataku pozycyjnym, licząc przede wszystkim na silne rzuty Dawida Nilssona i młodego Krzysztofa Mogielnickiego. Pierwsze 30 minut meczu to wyrównana gra obu zespołów, które z dużym respektem podchodziły do rywala. W 14. minucie po skutecznym rzucie karnym Malewskiego Warmia wygrywała w stosunku 6:4, ale końcówka tej partii należała do przyjezdnych, którzy przed zejściem do szatni dzięki kilku skutecznym kontrom i bramkom Nilssona wyszli na dwubramkowe prowadzenie(11:13).

Druga odsłona zaczęła się znacznie lepiej dla podopiecznych Daniela Waszkiewicza i Damiana Wleklaka. Na trzy szybkie bramki odpowiedział dopiero swoim firmowym rzutem z biodra Garbacewicz i w 35. minucie na tablicy widniał wynik 12:16. Po stronie gości dalej punktował Nilsson oraz coraz skuteczniejszy Mogielnicki. Po kilku słabszych interwencjach w olsztyńskiej bramce pojawił się Mateusz Gawryś, ale to również nie zastopowało gdańszczan. W zespole gospodarzy widać było brak zmienników. Słabo prezentował się Królik, który ponownie nie zaliczył udanego występu w Uranii. Widząc problemy w drugiej linii trenerzy zdecydowali się na manewr z Malewskim na środku rozegrania i skutecznym tego dnia Zyskiem na lewej połówce. Ten sposób gry przyniósł zamierzone efekty. Wiążący środkowych obrońców Malewski dogrywał do swoich partnerów, a ci mieli znacznie ułatwione zadanie w pokonywaniu dobrze grającej defensywy Wybrzeża. Prym wiedli wspomniany Zyśk i Garbacewicz. Dobrze prezentował się także grający w drugiej połowie Deptuła, który dwukrotnie wpisywał się na listę strzelców. W ostatnich dziesięciu minutach nastąpił wyraźny zryw Warmiaków. Kilka szczęśliwych interwencji Gawrysia w bramce (oraz m.in. obrona rzutu karnego w wykonaniu Michała Waszkiewicza) oraz odważna gra w ataku sprawiły, że przewaga przyjezdnych zmniejszyła się do jednej bramki (57. min). Niestety w końcówce trzykrotnie do bramki rywala nie potrafił trafić Mateusz Kopyciński, a dobitka do pustej bramki Zyśka nieszczęśliwie trafiła w słupek. Tymczasem rywale się nie mylili, rzucając w ostatnich trzech minutach cztery bramki przy jednej straconej. Gdyby doliczyć stuprocentowe okazje olsztynian, wynik byłby całkiem inny, a tak grający z ogromną ambicją rywale mogli się cieszyć z zasłużonych dwóch punktów.

Zespół Warmii trzeba na pewno pochwalić za grę. Cała ekipa niezrażona problemami kadrowymi zagrała naprawdę dobry mecz, będąc godnym rywalem dla pretendującego do Superligi Wybrzeża. Wynik spotkanie rozstrzygnął się w ostatnich trzech minutach, gdy gospodarzom zabrakło bramek rzuconych z dogodnych sytuacji. Przez całe spotkanie gospodarze nie zaliczyli ani jednej bramki z kontrataku, który jest mocną stroną olsztynian. Bardzo dobrze zaprezentowali się ponownie Zyśk-autor siedmiu trafień oraz bezbłędny na linii 7 metrów Malewski (6 rzutów karnych), który szarpał także w ataku i dogrywał piłki do kolegów. Należałoby pochwalić również grę w ataku Garbacewicza, który po powrocie po kontuzji rozegrał dobre spotkanie. Wkrótce do gry powrócą Łukasz Kowalczyk i Arkadiusz Galewski, co zwiększy pole manewru trenerów i pozwoli rotować obecnym składem. To ważne, bo przed Warmia Olsztyn kolejne trudne spotkania z wymagającymi rywalami. Najbliższym z nich będzie Pomezania Malbork.



[ SONDA ]

shmon

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

kibic (2012-10-23 09:10:37)

świetna obrona panowie! choć po wyniku nie widać

abc (2012-10-22 21:06:30)

Masz rację, wybrzeże zagrało przeciętny mecz. Może to tylko brak formy, może nasi byli trudnym rywalem do 'rozpostarcia' skrzydeł, kto wie. A na superlige rzeczywiście za słaby skład, ale nie zapominajmy, że przeważnie każdy klub awansując do ekstraligi dobiera 2-3 doświadczonych graczy :) A podejrzewam, że fundusze w klubie są na w miarę wysokim poziomie i ten zespół budowany jest w miarę z głową, bo Waszkiewicz z Wleklakiem małej kasy nie biorą (choć nie znam się kompletnie na innych klubach poza Warmią, ale takie jest moje wrażenie).

Warmiak (2012-10-22 17:46:56)

@abc - umiejętność na pewno nie brakuje, to właśnie udowodnili m.in. w tym meczu; kibicuje gorąco Wybrzeżu, ale w tym meczu nie pokazali nic nadzwyczajnego i byłem rozczarowany tym nadmuchanym balonikiem pn. Superliga. poza Nilssonem i Sulejem reszta na poziomie co najwyżej I ligi... no chyba, ze duet trenerski poczyni cuda w pół roku

abc (2012-10-22 15:39:31)

@z małej trybuny - każdy mecz musi być nagrywany w polskiej lidze, także materiał dowodowy w razie czego jest. Rzeczywiście też zwróciłem uwagę na to, że delegata nie ma. No cóż, skoro w ekstralidze sędziowie są słabi, to nie ma co oczekiwać cudów po 1 lidze :/ Poprzednio gimnazjaliści z Kar-Do, teraz to ... Jedynym pocieszeniem jest to, że nasi grają ambitnie. Może umiejętności troszkę brakuje, no i skład obecnie trochę przykrótki, ale woli walki odmówić im nie można.

z małej trybuny (2012-10-22 09:50:04)

co do gry to przedmówca napisał wszystko, ja natomiast na temat fatalnego sędziowania
obok mnie siedział jakiś sędzia i dość często komentował poczynania na parkiecie tych dwóch amatorów w czerni. poziom ich sędziowania był FATALNY a mecz to niby hit kolejki (tak mówili). jak oglądam ręczna w Olsztynie od kilku lat, tak nie widziałem tego, co w tym roku już zastało nas w drugim meczu; nie mówię, ze dlatego przegrali ale mamy jakiegoś pecha do słabych sędziów - ja bym im nie dał pracy. zresztą ten koleś obok mówił, ze nawet nie ma na meczu delegata więc tak sobie mogą robić, bo kto im udowodni? łącznie było chyba koło 30 złych decyzji!!! w obie strony oczywiście ale to przecież zmienia obraz gry, bo kilka razy było to w końcówce przeciwko Warmii. czy nie da się zawsze brać takiego delegata i nagrywać mecz na kamerę?

Warmiak (2012-10-22 09:30:25)

niestety Królik gra w kratkę i w Olsztynie jeszcze nic dobrego nie pokazał
brak zmiennika dla Malewskiego

ale pozytywów dużo więcej - wszyscy walczą, gra z charakterom i w końcu pozbyliśmy się tych najemników, p których widać teraz w superlidze, ze to nie w klubie był problem tylko z nimi: Gujski, Płócienniczak, Rumniak, Kotliński, Moszczyński, Jankowski, Krawczyk - wszyscy grają przeciętnie lub słabo, a w ub roku mieli stanowić o sile tego zespołu... śmiem twierdzić, ze gdyby obecna Warmia zagrała naprzeciw tej z ubiegłego roku, to wygrałaby I liga

co do Jacka Zyśka - BRAWO! druga wiosna jak nic; wstyd teraz powinno być Tłuczyńskiemu, który spaprał zespół i grał swoimi ulubieńcami, a na ławie siedział taki zawodnik! Na pewno Jacek mógłby teraz spojrzeć w oczy temu pseudo-szkoleniowcowi i się uśmiechnąć

Ned (2012-10-21 10:12:59)

Bardzo dobre spotkanie w wykonaniu obu drużyn! Warmia mimo wąskiej ławki bardzo mocno postawiła się Wybrzeżu, które dla odmiany przyjechało szerokim składem, jednak praktycznie całe spotkanie grało jedną siódemką. W tym meczu nie można było odmówić Warmiakom walki, a tego brakowało w ubiegłym sezonie.
PS. Kolejny kapitalny mecz Jacka Zyśka, w bardzo dobrym stylu powrócił po kontuzji Tomek Garbacewicz.