Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Teraz pójść za ciosem!

W meczu dwóch zespołów, którym wyraźnie nie wiedzie się w tegorocznych rozgrywkach superligi górą olsztynianie. Po długich tygodniach niepowodzeń Warmia Anders Group Społem Olsztyn pokonała w Uranii Zagłębie Lubin 26:22 (14:9). Mniej zwracamy teraz uwagę na styl, chodzi o zbieranie punktów by wydostać się z trudnej, ale jeszcze nie beznadziejnej sytuacji. Mimo kiepskiego początku 0:2, gospodarze wygrali pewnie. W pierwszej części szybko odrobili stratę, a później przejęli inicjatywę. Mając kilkubramkową przewagę zachowali ją do końca. Fajerwerków w tym spotkaniu nie było, ale najważniejsze, że zapisujemy dwa oczka.

Warmia Anders Group Społem Olsztyn – Zagłębie Lubin 26:22 (14:9)


Warmia Anders Group Społem Olsztyn:
Kazimierz Kotliński, Sebastian Sokołowski oraz Paweł Ćwikliński-1, Mateusz Jankowski-4, Matiusz Gujski-6, Jacek Zyśk-1, Bartosz Wuszter-4, Tomasz Garbacewicz-3, Michał Bartczak-5, Krzysztof Szymkowiak-0, Sebastian Rumniak-1, Michał Krawczyk-0, Marcin Malewski-1.

Zagłębie Lubin:
Adam Malcher i Michał Świrkula oraz Wojciech Gumiński-3, Łukasz Kużebda-1, Radosław Fabiszewski-1, Piotr Adamczak-4, Paweł Adamczak-0, Mikołaj Szymyślik-5, Michał Stankiewicz-2, Marceli Migała-4, Dariusz Rosiek2, Jarosław Paluch-0.

Po dwóch fatalnych występach olsztynianie zagrali dużo lepiej. Mimo kiepskiego początku szybko opanowali nerwy i…sytuację na boisku. Dobra defensywa zrobiła swoje. Przez kwadrans goście zdobyli ledwie jedna bramkę z wyniku 0:2 wyciągnęliśmy na 7:3. Grając nadal konsekwentnie powiększaliśmy dystans. Dobra współpraca bramkarza z defensywą pozwalała na optymizm przed drugą częścią.
Były w niej wprawdzie chwile słabości, ale było tez sporo pozytywnej energii, której tak brakowało w poprzednich potyczkach. Między 40 a 45 minutą przewaga niebezpiecznie stopniała do trzech bramek i zanosiło się na dramatyczna końcówkę. Było wprawdzie nerwowo, zwłaszcza w ataku, ale w sumie dość bezpiecznie dowieźliśmy przewagę.
Czy taka gra wystarczy na bardziej wymagających przeciwników? Wątpię, ale najważniejsze, że powstaliśmy z kolan, i głowę też nosimy trochę wyżej.

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

wystarczy posłuchać na trybuna (2012-02-21 08:49:49)

śmieszne ze milczą o kontuzjowanych zawodnikach;jak oni maja się czuć jak klub ma ich głęboko w nosie?? Swat diagnozę dostał we... Wrocławiu(!), Szymkowiak gra kolejny mecz z pękniętymi zebrami, a o Kopycińskim to już chyba klub w ogóle zapomniał

Dublaszewski, obudź się z letargu!! zima się kończy!!

karol (2012-02-19 11:01:23)

to fakt, ze strona oficjalna klubu a red Dabkus znowu negatywnie o klubie-to jakas nowa moda na zatrudnianie anty-kibica tego klubu w roli prowadzacego strone??? jest kicha ale po wygranym meczu to sie raczej chwali a nie pisze ze i tak zaraz przegramy...

a moze warto napisac o powaznej kontuzji Swata i złamanych żebrach Szymkowiaka??! ale nie, tylko o pierdolach...

red. em (2012-02-18 22:25:17)

jeżeli podajesz swoje subiektywne zdanie w artykule to się chociaż podpisz...