Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Końcówka dla mielczan

Nie zdołaliśmy przełamać złej passy. W kolejnym meczu superligi Warmia AndersGroup Społem Olsztyn przegrała w Uranii ze Stalą Mielec 27:28 (16:14). Po dobrym początku wydawało się, że zdobędziemy dwa bezcenne punkty. Niestety dysponujący szerszą kadrą wartościowych graczy mielczanie po przerwie odrobili straty i okazali się lepsi po dramatycznej końcówce.
Warmia AndersGroup Społem Olsztyn – Stal Mielec 27:28 (16:14)
Warmia AndersGroup Społem Olsztyn: Sebastian Sokołowski, Kazimierz Kotlinski oraz Paweł Ćwikliński-0, Mateusz Jankowski-5, Mariusz Gujski-5, Jacek Zyśk-1, Bartosz Wuszter-1, Michał Bartczak-8, Sebastian Rumniak-3, Daniel Żółtak-2, Paweł Swat-1. Marcin Malewski-1
Stal Mielec:Adam Wolański i Pawel Kiepulski oraz Paweł Wilk-0, Paweł Albin -1, Łukasz Janyst-1, Grzegorz Sobut-3, Wiktor Jędrzejewski-4, Marek Szpera-6, Adam Babicz-8, Dariusz Kubisztal-0, Paweł Gawęcki-2, Michał Chodara-3
 Spotkanie rozpoczęło udanie dla gospodarzy, którzy po 20 minutach prowadzili 12:7. Świetnie bronił Kazimierz Kotliński, a mielczanie nie byli tak skuteczni jak zazwyczaj. Zależało nam na wypracowaniu jak największej zaliczki, bo wiadomo, że zespół jest osłabiony i w końcówce mogą być kłopoty. Szkoda, że ostatnich minutach przed przerwą olsztynianie pozwolili rywalom na zbyt wiele. Przewaga stopniała do dwóch bramek i sprawa zwycięstwa była zupełnie otwarta.
Jak można było oczekiwać po przerwie stalowy zagrali z większą determinacją , byli bardziej skoncentrowani i zaczęli przejmować inicjatywę. Dogonili warmiaków już w 42 minucie i prowadzenia już nie oddali, choć cały czas byli w zasięgu. Po rzucie karnym wykonywanym przez Michała Bartczaka piłka trafiła w twarz bramkarza Piotra Kiepulskiego, którego odwieziono do szpitala. Między słupki wszedł dobrze znany nam Adam Wolański, który potwierdził , że jest fachowcem najwyższej klasy.
Końcówka była dramatyczna, gospodarze dążyli do zwycięstwa. Przegrywając zaledwie jedną bramka stracili piłkę na rzecz Michała Chodary, który na 30 sekund przed syrena zapewnił mielczanom bezpieczny dystans. Kontaktowa bramka dla Warmii padła  tuż przed końcem , nie było mowy o wyrównaniu.


Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

olo (2011-10-24 10:47:11)

Szkoda, że autor artykułu nie zna zawodników.W Warmii gra Piotr Swat a Paweł jest starszym z bliźźniaków i gra na wypożyczeniu w Gwardii Opole.