Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Zderzenie z czołgiem

Niespodzianki w tym meczu być nie mogło. Przetrzebiony kontuzjami zespól Warmii AndersGroup Społem Olsztyn przegrał w meczu siódmej kolejki superligi piłkarzy ręcznych z wielokrotnym mistrzem Polski (aktualnym wicemistrzem) Vive Targi Kielce 21:31 (7:15). Przez kwadrans olsztynianie walczyli i utrzymywali w miarę przyzwoity rezultat (5:7). Potem zabrakło wartościowych zmian i dysponujący szeroką grupą klasowych zawodników kielczanie błyskawicznie odskoczyli i w zasadzie było po meczu. Skończyło się na 10 bramkach, tego można było raczej oczekiwać.
Warmia AndersGroup Społem Olsztyn – Vive Targi Kielce 21:31 (7:15)
Warmia: Kotliński, Sokołowski, Boniecki oraz Ćwikliński-5, Jankowski-2, Zyśk-2, Garbacewicz-2, Bartczak-1, Rumniak-1, Żółtak-1, Swat-0, Krawczyk-3, Malewski-4
Vive: Clevery, Szmal oraz Grabarczyk-0, Tomczak-3, Jurecki-2, Tkaczyk-2, Zaremba-0, Kuchczyński-1, Olafsson-0, Jurasik-3, Jachlewski-3, Stojkovic-8, Buntic-6, Zorman-1, Rosiński-2
Inny scenariusz tego spotkania nie wchodził w rachubę. Nawet w pełnym składzie olsztynianie nie mieliby większych szans, a pozbawieni kilku wiodących graczy skazani byli na dotkliwą porażkę. Dziesięć bramek w superlidze to dużo, ale wynik nie jest kompromitujący. Oczywiście nad żadną porażką nie można przejść do porządku dziennego, ale w tym przypadku nie ma sensu tego rozpamiętywać, lecz przygotować się porządnie do następnego spotkania, gdzie sprawa wyniku jest otwarta.
Olsztynianie jedynie na początku trzymywali kontakt bramkowy. Zresztą kosztowało to ich sporo sił. Nie mieli atutów w ataku więc skupili się na agresywnej defensywie, co zadawało egzamin, ale trudno było to utrzymać na dłuższa metę. Przyszedł słabszy moment i kielczanie błyskawicznie „odjechali”.
Wynik do przerwy 7:15 oddawał nasze skromne możliwości w ofensywie. Po przerwie goście grali na pół gwizdka, mając w perspektywie kolejne mecze w Lidze Mistrzów, agospodarze co mogli to wykorzystali. Słowem mecz bez historii, kibice na żywo mogli obejrzeć polski dream team. Czy jednak zawojuje on Europę? Na razie chyba nie…

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

CnbiyLWY (2012-01-12 18:45:56)

ABdy0P , [url=http://reyizknjjnrc.com/]reyizknjjnrc[/url], [link=http://lsanbfijfgvk.com/]lsanbfijfgvk[/link], http://vpesxfrtpzzj.com/

fidkYccBeNVc (2012-01-09 18:09:43)

1BmOMh saiqrjvtkles

abc (2011-10-05 20:47:20)

Jak na takie problemy kardowe to wynik nie jest katastrofalny.

Co prawda roznica bramkowa mogla byc nizsza bo sporo glupich strat, jednak mecz byl nie do wygrania. Cieszy ze rywale nie rzucili nam 40 bramek lub wiecej jak wiekszosci zespolow z ktorymi grali.

Oby tak grali w nastepnych kolejkach, to powinny wpasc kolejne punkty!