Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Klęski nie było, ale...

Wisła: Wichary, Seier , Bäckström , Miszka.-6, Wiśniewski-9 , Kwiatkowski , Toromanović-2 , Syprzak , Chrapkowski , Eklemović-1 , Kubisztal-7 , Dobelšek-1 , Zołoteńko , Twardo-2 , Paczkowski , Rajković 4

 Warmia: Sokołowski, Boniecki, Kotliński, Ćwikliński-1, Bartczak 9, Malewski-3, Jankowski-3, Wuszter,  Żółtak, Moszczyński-2, Gujski-2, Garbacewicz, Płócienniczak-1, Rumniak-3, Krawczyk-2

Czerwona kartka: Wuszter (22 min)

Sędziowali: Paweł Kaszubski i Piotr Wojdy.

 Gdy po 9 minutach gry gospodarze prowadzili 10:2 zanosiło się na klęskę. Już w pierwszych 90 sekundach Wisła zdobyła trzy bramki, bez odpowiedzi ze strony Warmii, której zawodnicy sprawiali wrażenie zupełnie zagubionych. To niepojęte , że siódemka (Kotliński, Bartczak, Malewski, Żółtak, Moszczyński, Wuszter, Gujski) o tak dużym doświadczeniu nie potrafiła wybić z rytmu rozjuszonych płocczan. Ale impet gospodarzy dość szybko minął. Na plus warmiakom trzeba zapisać, że nie załamali się wysokim prowadzeniem rywali i zaczęli wreszcie skutecznie bronić. To pozwoliło na kontry, które z powodzeniem wykorzystywali skrzydłowi. Przewaga Wisły zaczęła topnieć, ale nadal była wyraźna (12:4, 13:6, 14:9). Wszyscy spodziewali się, że mistrzowie Polski zaraz wrócą do swojej gry, tymczasem olsztynianie wyczuli szansę. Między 17 a 27 minutą nie pozwolili wiślakom na zdobycie bramki. Sami też skutecznością nie grzeszyli, ale od czasu do czasu trafiali. I tak z gigantycznej przewagi mistrzów kraju do przerwy zostały tylko dwa oczka, a więc sprawa końcowego wyniku znów stała się otwarta. Twarda, chwilami bezpardonowa gra w obronie wymagała ofiar. W 22 minucie czerwona kartkę otrzymał Bartosz Wuszter.

Tuż po przerwie kontaktową bramkę zdobył Sebastian Rumniak i byliśmy pełni nadziei. Ale był to niestety łabędzi śpiew. Gospodarze po raz drugi zaatakowali z impetem, tym razem jednak  nie popełnili błędu z pierwszej części. Wywalczyli kilkubramkową przewagę i jej pilnowali. Dystans cały czas się utrzymywał i im bliżej końca tym emocje opadały bo szans na odrobienie strat nie było.

Skończyło się na porażce 26:32, co kompromitacja nie jest (graliśmy z mistrzem Polski), ale powodów do radości też nie ma, bowiem gra, z wyjątkiem krótkich momentów nie mogła zadowolić. W roli głównej wystąpili skrzydłowi: w Wiśle: Wiśniewski, w Warmii Bartczak, znacznie gorzej było ze skutecznością rozgrywających. Nowi zawodnicy olsztyńskiej drużyny  też chyba potrzebują czasu by zagrać na oczekiwanym poziomie.

 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

kibic Warmi (2011-09-06 15:24:19)

Piotr Swat w Warmii? - www. Sportowe Fakty. pl ;)

PYTANIE (2011-09-06 14:14:13)

CO Z KOPYTEM KOMUNISTYCZNY KLUBIE?!

ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA GALERI (2011-09-04 15:28:12)

http://piotraugustyniak.com/orlen-wisla-plock-okpr-warmia-anders-group-olsztyn

Pozdrawiam Piotr.

em (2011-09-04 11:21:31)

Kary po 14min. w tym czerwona dla Wusztera w pierwszej połowie... Poziom sędziowania fatalny - i tu nie można mówić o żadnym stronnictwie, bo tak ślepych sędziów nie było dawno. Jednak jeszcze trzeba na wisłę i vive poczekać - oby dalej lepiej szło!

abc (2011-09-04 10:59:56)

eh, no szkoda przegranej ale chociaz wynik nie jest jakis strasznie wstydliwy.

mam pytranie co do kar, ile lacznie minut miala warmia ? bo podobno grali brutalnie i bardzo czesto Wislacy grali w przewadze.

Zolty gral ? Bo """podobno""" narzekal na kontuzje ? A w skladzie niby widnieje. Takze """podobno""" kontuzjowany Moszczynski gral ;) Eh te ich """kontuzje""". Te cudzyslowie celowe ;)

kibic (2011-09-03 23:35:19)

Wisła mistrz i pozdrów dla olsztyna