Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Druga wygrana na wyjeździe stała się faktem. GSPR Gorzów Wlkp - Warmia Olsztyn 30:42

GSPR Gorzów Wielkopolski                                      30 (14)

OKPR Warmia-Anders Group Społem Olsztyn       42 (19)


GSPR: Wasilek, Kiepulski, Zwiars - Krzyżanowski 6, Fogler 5, Tomczak 5, Starzyński 4, Bosy 3, Śramkiewicz 2, Stupiński 2, Jankowski 2, Ruszkiewicz 1.
Warmia: Sokołowski, Boniecki - Ćwikliński 9, Rumniak 7, Jankowski 6, Bartczak 4, Nowak 4, Malewski 4, Krawczyk 3, Kopyciński 3, Moszczyński 1, Gujski 1.
Kary: GSPR - 14 min; Warmia - 16 min
sędziowie: Joanna Brehmer (Mikołów) i Agnieszka Skowronek (Chorzów)
widzów: 300


Do przedostatniej kolejki kazali czekać na wyjazdową wygraną swym fanom zawodnicy olsztyńskiej Warmii. Ostatni - i jedyny raz, Warmiacy wygrywali na wyjeździe w 14. kolejce, gdy pokonali Zagłębie Lubin. Tym razem wyższość zespołu ze stolicy Warmii i Mazur musiała uznać ekipa z Gorzowa Wielkopolskiego.


Różnice w potencjale obu ekip można było odczuć już na początku spotkania. Po dwunastu minutach gry oraz trefieniu Michała Bartczaka goście prowadzili już pięcioma bramkami (5:10). - Przed meczem założyliśmy sobie, że spróbujemy wyjść szybko na prowadzenie. Następnie utrzymywać tempo naszej gry i czekać aż rywal się zmęczy - powiedział po meczu Sebastian Sokołowski. Przedmeczowe założenia podopieczni trenera Zbigniewa Tłuczyńskiego wykonali niemalże w stu procentach. Po kolejnych dziesięciu minutach na tablicy na tablicy świetlnej widniał wynik 8:18. W szeregach gospodarzy widoczny był brak kontuzjowanego Filipa Kliszczyka. Najlepszy zawodnik oraz mózg całego zespołu nie pomoże już swojej drużynie w tym sezonie. - Zdecydowanie brakuje nam Filipa. Swoim doświadczeniem potrafi pokierować młodymi zawodnikami, coś podpowiedzieć. Miejmy nadzieję, że wyleczy się jak najszybciej - powiedział Bartosz Starzyński. Mimo sporych braków kadrowych oraz krótkiej ławki rezerwowych gorzowianom jeszcze przed przerwą udało się odrobić część strat. W 23 minucie bramkarza gości pokonał grający prezes GSPR Robert Jankowski, a dzięki dobrej postawie Pawła Kiepulskiego między gorzowskimi słupkami gospodarze do szatni schodził przegrywając tylko pięcioma bramkami (14:19).

Drugie trzydzieści minut ponownie znacznie lepiej rozpoczęli piłkarze Warmii. W kilka minut rozbili rywala i ponownie wyszli na wysokie prowadzenie. Gospodarze nie radzili sobie zarówno w obronie jak i w ataku, a na domiar złego nie wychodziły im nawet zmiany. W 38 minucie za złe wykonanie zmiany dwoma minutami został ukarany Tomasz Jagła. Chwilę później karę otrzymał Jankowski, a GSPR musiał grać czteroma zawodnikami w polu. Dla gości była to przysłowiowa woda na młyn. W 41 minucie i bramce Mateusza Kopycińskiego Warmia prowadziła 29:18 a następnie 31:19. Na piętnaście minut przed końcem losy meczu były już praktycznie przesądzone. Olsztynianie nie forsowali tempa i spokojnie kontrolowali przebieg spotkania punktując swojego rywala. Ostatecznie sobotni pojedynek zakończył się wysokim zwycięstwem gości. Dla GSPR-u Gorzów Wlkp. była to już piąta porażka z rzędu, a jednocześnie trzeci mecz, w którym stracili ponad 40 bramek.



Powiedzieli po meczu...

Henryk Rozmiarek (trener GSPR Gorzów Wlkp.): Mecz praktycznie bez historii. Do przerwy każda nasza strata piłki była kontrowana. Już w dwudziestej minucie przegrywaliśmy chyba dziesięcioma bramkami. Moi zawodnicy nie pyskują i są grzeczni, w szatni jest wspaniała atmosfera. Cudowne dzieci, ale do piłki potrzeba chuliganów. Kilku chłopaków można wysłać do Paradyża tam jest kilka wolnych miejsc. Ręce czasami opadają, człowiek robi co może. Olsztyn pozbierał całkiem dobry zespół. Nowak jest sporym zagrożeniem, Rumniak to jedno z lepszych nazwisk w Polsce. Rywale mają super przegląd sytuacji. Ilu ludzi w naszym zespole ma taki przegląd? Przybylski wyglądał jakby grał przeciwko nam.

Zbigniew Tłuczyński (trener Warmia Anders Group Społem Olsztyn)
: Wiedzieliśmy, że GSPR po odejściu kilku podstawowych zawodników nie jest w stanie zagrać optymalnego meczu. Młodzieżą z ambicją nie wszystko się osiągnie. Zagraliśmy dzisiaj przyzwoite zawody, jednak nie były one rewelacyjne. Daliśmy sobie wrzucić trzydzieści bramek to za dużo. Myślę, że jest to jednak związane z tym, że graliśmy z takim a nie innym zespołem. Obie ekipy mają inne cele. Ciągle walczymy o to czwarte miejsce. W porównaniu do Gorzowa mamy zupełnie inne możliwości. Każdy nasz chłopak, który wszedł na boisko coś wniósł do drużyny. W przypadku rywala było zupełnie odwrotnie.

Bartosz Starzyński (GSPR Gorzów Wlkp.): Olsztyn to doświadczony zespół, gdy nam odskoczył to trudno było ich dogonić. Wydaje mi się, że w ataku jeszcze jako tako nam poszło. Zdobyliśmy trzydzieści bramek. W obronie zagraliśmy fatalnie. Strata ponad czterdziestu bramek to za dużo jak na drużynę ekstraklasową. Zdecydowanie brakuje nam Filipa Kliszczyka. Swoim doświadczeniem potrafi pokierować młodymi zawodnikami, coś podpowiedzieć. Miejmy nadzieję, że wyleczy się jak najszybciej. Niestety musimy grać tym co mamy. Pozostała nam tylko walka, nic więcej.

Mateusz Krzyżanowski (GSPR Gorzów Wlkp.): Trener często powtarza, że powinniśmy pójść do Paradyża. Niestety nic nie zrobimy. Brakuje nam agresywności w grze, a trener ma jak najbardziej racje. Wydaje mi się, że potrzeba trochę więcej zaangażowania ze strony wszystkich zawodników. Poza tym nie możemy tracić tylu bramek po wbiegach skrzydłowych. Założenia przed meczem były inne. My niestety nie gramy nic w obronie.

Mateusz Jankowski (Warmia Anders Group Społem Olsztyn): Dzisiaj mieliśmy ten komfort, iż na początku meczu udało nam się wyjść na kilkubramkowe prowadzenie. Całe spotkanie kontrolowaliśmy wynik. W pierwszej połowie szkoda trochę naszych indywidualnych błędów. Mogliśmy trochę lepiej zagrać w obronie. Zwycięstwo nawy jeździe cieczy zwłaszcza tyloma bramkami. Wiemy, że rywal ma ogromne problemy kadrowe i finansowe. Wiedzieliśmy, że odeszło kilku podstawowych zawodników, jednak podeszliśmy do meczu maksymalnie skoncentrowani. Myślę, że zaowocowało to pozytywnym wynikiem. Stać nas na pewno na ambitne podejście do każdego kolejnego meczu.

Sebastian Sokołowski (Warmia Anders Group Społem Olsztyn): Przed meczem założyliśmy sobie, że spróbujemy wyjść szybko na prowadzenie. Następnie utrzymywać tempo naszej gry i czekać aż rywal się zmęczy. Już po piętnastu minutach praktycznie kontrolowaliśmy mecz. Gorzowianie niczym nas nie zaskoczyli. Prowadzili taką szarpaną grę jeden na jeden. Tylko tyle mogli zaprezentować. Na pewno czujemy się na siłach by powalczyć o coś więcej w tym sezonie. Wiemy jednak jakimi prawami rządzi się play-off. Wystarczy mecz na remisie, jeden zły gwizdek czy ręka komuś zadrży i można zapomnieć o czwórce.


źródło: www.SportoweFakty.pl



 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

mass (2011-04-02 15:12:10)

Słuchaj wip-ek na was starczy i trzech-pozdrawiam!!!

komar (2011-04-02 10:38:18)

nie chcę się czepiać, ale... Dziś jest mecz z Nielbą, a na stronie żadnej zapowiedzi.

wip (2011-04-01 22:19:14)

i ilu pojedzie do Mielca -5?????????????????????????????????

mass (2011-04-01 17:44:25)

Śzymon na pewno byś znalazł ty jesyeś taki dokładny-pozdrawiam !!!

Shmon (admin) (2011-03-31 22:58:39)

Panowie-skrypt podlicza łącznie mecze ligowe i pucharowe, wyciągając z nich średnią - szukałem błędu,ale nic nie widzę - proszę o przykład bo może rzeczywiście coś jest nieprawidłowo...

mass (2011-03-31 09:14:11)

Dajcie spokój -ruszamy na MIELEC-może klub zorganizuje kibicom wyjazd na mecz ze Stalą-na pewno Pan DYR.coś wymyśli i zorganizuje wyjazd.

man (2011-03-31 07:50:37)

do niekumatego - widać, że jesteś "dosłownie" niekumaty, ponieważ właśnie o to chodzi,że nie zostały podliczone bramki z ostatniego meczu-licząc i puchar i ligę. Więc jak nie umiesz liczyć to się nie udzielaj!!! A w ogóle spójrz na średnią bramek na mecz i wszystko jasne.
Stanley masz 100 % racji, o to mi chodziło,ale nie chciałem tego głośno mówić. I tak każy wie o co chodzi !!!

włodek (2011-03-30 22:37:16)

chłopaki trzeba wygrać ze Stalą i cały sezon zasadniczy pójdzie w niepamięć! przecież to beniaminek, trzeba mu pokazać miejsce w szeregu:)

Shmon (admin) (2011-03-30 22:09:54)

zapraszam do składania opinii na mój mail o co chodzi, bo kolega stanly chyba kompletnie nie zna mojej osobistej opinii... proponuję mimo wszystko skupić się na zespole zamiast na mnie

stanly (2011-03-30 20:23:26)

Rzeczywiście administrator tej strony budzi się sie tylko w tedy gdy jego koledzy zagrają dobrze i stara się to natychmiast obwieścić całemu światu więcej obiektywizmu proszę!

do niekumatego (2011-03-30 20:20:24)

man, chyba nie łapiesz strzelców - tabela zdobywców bramek dotyczy także pucharów, dlatego Michał Bartczak jej przewodzi

man (2011-03-30 09:42:09)

Super mecz-oby tak już do końca. Warmię stać naprawdę na bardzo dużo. Ekstra mecz Rumniaka oraz Jankowskiego - porządna firma. Super Ćwikła. Administrator jak zwykle śpi-zmiana w tabeli,ale w najskuteczniejszych już nie.
A'propos: Rumniak najlepszy w Siódemce kolejki Superligi Mężczyzn.
http://www.sportowefakty.pl/pilka-reczna/2011/03/28/siodemka-kolejki-superligi-mezczyzn/