Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Warmiacy dopisują sobie dwa punkty. Warmia Olsztyn - Piotrkowianin Piotrków Tryb. 32:29

OKPR Warmia Anders Group Społem Olsztyn   32 (17)

MKS Piotrkowianin Piotrków Trybunalski         29 (11)

Warmia: Sokołowski, Boniecki - Moszczyński 7, Bartczak 7, Malewski 4, Jankowski 4, Rumniak 2, Zyśk 2, Krawczyk 2, Nowak 2, Garbacewicz 1, Ćwikliński 1, Molenda, Kopyciński
kary: 14 minut; czerwona kartka - Zyśk (gradacja kar)

Piotrkowianin: Ner, Matulski - Matyjasik 3, Laskowski 7, Masłowski 4, Wolski 4, Achruk 6, Płocienniczak 2, Wuszter 2, Dankowski, Trojanowski 1.
kary : 6 minut



Po nieoczekiwanej przegranej w Głogowie, na własnym parkiecie olsztynianie byli górą w pojedynku z walczącym o utrzymanie zespołem z Piotrkowa Trybunalskiego i wygrali 32:29.



Spotkanie bardzo dobrze rozpoczął Mateusz Jankowski, który zdobył dwie pierwsze bramki dla olsztyńskiej drużyny. Gospodarze szybko przejęli inicjatywę na boisku, po dziewięciu minutach prowadzili wysoko 7:2. Duża w tym zasługa samych zawodników z Piotrkowa, którzy w ataku razili nieskutecznością. Od 14. minuty byli dodatkowo osłabieni, ponieważ urazu doznał Łukasz Achruk. Goście nie zamierzali się jednak poddawać bez walki. Kiedy rzucili trzy bramki z rzędu, do Warmii tracili zaledwie trzy punkty (12:9). Dobre spotkanie rozgrywał także Michał Bartczak, który konsekwentnie wykorzystywał swoje sytuacje podbramkowe.

Twarda gra w obronie była atutem olsztynian, a między słupkami nie zawodził Sebastian Sokołowski. Podopieczni Zbigniewa Tłuczyńskiego często przechwytywali piłkę, co kończyło się szybkimi kontrami (23:15). Przestoje w grze, do których kibiców zdążyli się już przyzwyczaić, zdarzyły się im także w niedzielnym meczu. Kiedy różnica zmalała do zaledwie czterech punktów (28:24), zdenerwowany trener Tłuczyński poprosił o czas dla zespołu. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że gdyby nie przewaga, jaką Warmiacy wypracowali w pierwszej połowie, zwycięstwa nie dowieźliby do końca. - Co ciekawe, taki scenariusz powtarza się już od kilku meczów - mówi Michał Bartczak, skrzydłowy Warmii. - Nie znam odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się dzieje. Takie przestoje pokazują, że musimy sporo popracować, żeby ustabilizować grę. Cieszy nas zwycięstwo, tym bardziej że wyniki tej kolejki Superligi są dla nas korzystne.

Zanim Warmiacy wrócą na ligowe boiska, staną przed szansą na zdobycie Pucharu Polski. W ramach Final Four 19 marca zmierzą się bowiem z Vive Kielce. Z kolei tydzień później w Gorzowie Wielkopolskim rozegrają swój przedostatni mecz w rundzie zasadniczej Superligi.




Powiedzieli po meczu...
Tomasz Matulski (bramkarz i trener MKS)
Uważam że, zagraliśmy zbyt falowo. Warmiacy uciekli nam na kilka bramek potem ich podgoniliśmy i tak do przerwy wyszło 17:11. Następnie przeciwnik znów nam uciekł, a my znów goniliśmy. Nie oszukujmy się, cały mecz był pod kontrolą Warmii. Nie zrealizowaliśmy swoich założeń taktycznych i tak to wychodziło, raz lepiej, raz gorzej. Także zasłużona wygrana Warmii, jak najbardziej. Warmia musi teraz uważać, aby nie zająć miejsca 7-8, bo automatycznie trafi na Płock, albo na Kielce. Najlepiej by było gdyby uplasowali sie na miejscu 4 i tego im życzę.

Sebastian Rumniak (rozgrywający Warmii)
Na ten mecz wyszliśmy bardzo skoncentrowani, w pamięci został nam mecz z przed tygodnia, gdzie na własne życzenie przegraliśmy z Chrobrym. Dobrze, że na początku wyprowadziliśmy kilkubramkowe prowadzenie i nie oddaliśmy prowadzenia, ani na chwilę. Trzeba będzie wygrać następne dwa mecze, ale dużo zależy też od wyników pozostałych spotkań, ponieważ zrównaliśmy się teraz ze Stalą Mielec i Azotami punktami, ale to oni mają lepszy bilans. Oczywiście życzę nam jak najlepiej.




shmon
relacja: Gazeta Wyborcza Olsztyn
wypowiedzi: Michał Stawicki


 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

Shmon (admin) (2011-03-08 15:10:47)

internautę, który podpisuje się imieniem ex-zawodnika Warmii i pisze z Olsztyna wyrzuciłem - nie widzę sensu takich prowokacji

em (2011-03-08 10:53:44)

pamiętaj że pierwszy skład wyprowadził dużą przewagę... Potem weszli zawodnicy którzy muszą się wgrać - Jacek Zyśk po dłuuugiej kontuzji i rekonwalescencji... Nie było Gujskiego na rozegraniu... No i widać, że bagieta miał gorszy dzień...

Teraz nawet jak Warmia wygra znajdzie się ktoś kto się przyczepi... :)
Pozdrawiam.

do igora (2011-03-07 20:31:09)

nazwisko z bledami

em (2011-03-07 12:22:10)

dzięki dzięki :D

mass (2011-03-07 11:56:39)

gratulacje

xxx (2011-03-07 08:44:23)

Gratulacje chłopaki!