Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Warmia w Final Four! Warmia Olsztyn - Wisła II Płock 36:25

OKPR Warmia Anders Group Społem Olsztyn   36 (18)

SPR Orlen Wisła II Płock                                    25 (13)

Warmia: Sokołowski, Boniecki – Ćwikliński 8, Jankowski 5, Gujski 4, Kopyciński 3, Bartczak 3, Nowak 3, Rumniak 2, Moszczyński 2, Molenda 2, Garbacewicz 1, Krawczyk 2, Malewski 1
Wisła: Witkowski, Fiodor – Paczkowski 7, Jędrzejewski 5, Mokrzki 4, Klinger 3, Szczutowski 3, Adamski 1, Bożek 1, Obiała1, Piórkowski 1, Rupp, Rakowski, Wojkowski

kary: Warmia - 8 minut (Jankowski, Garbacewicz, Kopyciński, Nowak); Wisła - 4 minuty (Obiała, Wojkowski)
widzów: ok. 500


Po wygranej w pierwszym meczu olsztynianie nie dali szansy przeciwnikom także w rewanżu. Warmiacy nawet na chwilę nie oddali prowadzenia i łatwo pokonali rezerwy Wisły, osiągając historyczny sukces i awansując do czwórki walczącej o Puchar Polski.



Warmiacy od samego początku kontrolowali wynik spotkania, a remis na tablicy świetlnej pojawił się tylko raz - w 2. minucie, przy stanie 1:1. Podopieczni Bogdana Janiszewskiego, mimo że przyjechali w najsilniejszym składzie (z Kamilem Mokrzkim oraz powracającymi po kontuzjach Tomaszem Klingerem i Pawłem Paczkowskim), nie potrafili znaleźć recepty ani na grę podstawowych zawodników olsztyńskiego zespołu, ani na ich zmienników, których trener Zbigniew Tłuczyński szybko wprowadził na boisko. Bezradny Przemysław Witkowski, którego koledzy z drużyny wielokrotnie pokazywali w rozgrywkach I ligi, że obrona nie jest ich najmocniejszą stroną, wyciągał piłki z siatki po rzutach gospodarzy z każdej możliwej pozycji. W dotrzymaniu kroku 6. drużynie Superligi gościom przeszkadzały również proste błędy - jak gubienie piłki przy podaniach, czy posyłanie piłki w aut - przez co nie zdołali zniwelować przewagi do mniej niż 4 bramek. Nie pomogło nawet wejście wspomnianego Klingera. Rozgrywający Wisły II rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, a po wejściu na parkiet dwoił się i troił w ataku i w defensywie. Jego powrót na ławkę sprawił, że Warmiacy znów zwiększyli prowadzenie. Po 30 minutach wynik brzmiał 18:13.

Druga połowa to festiwal gry Wojciecha Bonieckiego i Pawła Ćwiklińskiego. "Boniek" od zastąpienia w 17. minucie Sebastiana Sokołowskiego z powodzeniem utrudniał dostęp do olsztyńskiej bramki (bronił na niemal 50-procentowej skuteczności), a prawoskrzydłowy raz po raz wpisywał się na listę strzelców - na 8 trafień w całym spotkaniu w drugiej partii zdobył 7, przyczyniając się do wysokiego zwycięstwa swojej drużyny. W ekipie Wisły dobrą zmianę dał Adrian Fiodor, jednak pozostali gracze niczym szczególnym się nie wyróżnili - podobnie jak w pierwszym spotkaniu widoczny był brak wartościowych zmienników dla zmęczonych liderów zespołu. Podopieczni Zbigniewa Tłuczyńskiego wykorzystali osłabienie rywali, systematycznie powiększali prowadzenie i ostatecznie wygrali różnicą 11 bramek - 36:25.




shmon
relacja: Karina Wiśniewska


Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

kibic Warmii od lat (2011-02-12 09:40:54)

patrząc na potyczkę z pierwszoligowcami zastanawia mnie jedno - po co kolejny trener daje szansę Garbacewiczowi??? on juz sam na siebie chyba postawił krzyżyk, bo nawet mu się nie chce - dół w obronie, nieporadny w ataku, masakra!
podobnie coraz gorszy Krawczyk - o ile w obronie był przydatny, to w ataku Zyśk w formie jest o niebo lepszy; myślę, ze trener to widzi i mam nadzieję, że to poukłada solidnie, bo inaczej będziemy znowu podziwiać podania w auty i rzuty w bramkarza...

kibic (2011-02-11 10:10:44)

JESZCZE RAZ !!!!!!!!!!!!!

kibic (2011-02-11 10:09:58)

pięknie grali ....:)

kibic Warmi (2011-02-10 20:36:42)

Półfinał z Vive powodzenia

mass (2011-02-10 08:38:43)

Gratulacje za awans do finałowej czwórki!!!

heh (2011-02-09 22:52:51)

Widzę, że zawyżanie frekwencji stało się normą tego serwisu :)