Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Pierwszy mecz w nowym roku na plus

Warmia Anders Group Społem Olsztyn - AZS UWM Olsztyn 46:23 (21:14)

Warmia: Sokołowski, Boniecki, Ćwikliński 7, Moszczyński 5, Jankowski 1, Gujski 1, Zyśk 2, Molenda 2, Garbacewicz 2, Kopyciński 5, Bartczak 8, Rumniak 6, Nowak 2, Krawczyk 1, Malewski 4

AZS: Koledziński, Biliński, Wiśniewski, Pstrągowski, Terlecki 5, Rugień, Wojciechowski 6, Ziarnicki, Olszewski, Rykowski, Łazicki 2, Kowalczyk 1, Wierzbicki, Bonk, Dzieniszewski 9, Osiński
 

W piątkowym sparingu trener Tłuczyński sprawdził formę wszystkich zawodników

W piątkowym sparingu trener Tłuczyński sprawdził formę wszystkich zawodników


Warmiacy w piątkowe popołudnie rozegrali pierwszy sparing pod wodzą nowego trenera. 60 minut na parkiecie w hali LO V w Olsztynie było sprawdzianem, w jakiej formie po świątecznym odpoczynku są zawodnicy olsztyńskiego reprezentanta w Superlidze.

Trener Zbigniew Tłuczyński długo nie czekał, by sprawdzić swoich nowych podopiecznych w trybie meczowym. Sparing z drugoligową drużyną AZS-u miał posłużyć obserwacji zawodników, ale również testowaniu pierwszych zagrywek taktycznych, które od poniedziałku wprowadza nowy szkoleniowiec. Warmiacy przez całe spotkanie stosowali "szybki środek" i widać było, że ten element sprawia dużo problemów mniej doświadczonym szczypiornistom trenera Karola Adamowicza.

Zespół Warmii od pierwszych minut nadawał ton wydarzeniom na parkiecie. Pomimo niezbyt szczelnej obrony Warmii, AZS miał sporo problemów ze zdobyciem bramek. Dość częste błędy podopiecznych Adamowicza były bezbłędnie zamieniane na bramki z kontrataku. Brylowali w tym skrzydłowi - Marcin Malewski i Michał Bartczak. Dobrze prezentowali się także skrajni rozgrywający: Damian Moszczyński i Sebastian Rumniak, którzy co chwila dziurawili bramkę akademików. Trener Tluczyński stosował częste zmiany składu, dając szansę wszystkim zawodnikom na zaprezentowanie się na parkiecie. Dzięki temu w ataku mogliśmy oglądać między innymi Pawła Molendę, który wobec kontuzji Szymona Hegiera powinien częściej być wykorzystywany również w ofensywie. Prócz tego na środku rozegrania pojawił się Jacek Zyśk, a warto przypomnieć, że jeszcze dwa sezony temu właśnie na tej pozycji ustawiany byl popularny Zyziek.

Przez 60 minut Warmiacy grali równo, stopniowo powiększając swoją przewagę. Wsród akademików wyrózniali się Radosław Dzieniszewski oraz Adrian Wojciechowski, który jako jedyny był w stanie kilkakrotnie pokonać bramkarzy Warmii rzutami z drugiej linii. Momenty dobrej gry miał także grający na środku Patryk Terlecki. Trzej zawodnicy AZS-u zdobyli łącznie 20 bramek z 23 trafień jakie zapisali na swoim koncie drugoligowcy. W przypadku reprezentanta Superligi, bramki zdobywali wszyscy zawodnicy, a najskuteczniejszym graczem okazał się Michał Bartczak - 8 trafień. Jeszcze raz okazało się, że skrzydłowi Warmii stanowią ogromną siłę w ofensywie zespołu. Malewski, Bartczak, Paweł Ćwikliński i Mateusz Kopyciński zdobyli łącznie 24 bramki dla swojej ekipy.

To nie koniec meczów kontrolnych zespołu Warmii. Już wkrótce podopieczni Zbigniewa Tluczyńskiego zmierzą się z pierwszoligowym Jurandem Ciechanów, a w następny weekend czeka ich wyjazd na turniej do Wągrowca.



shmon

 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

oooo!!!C (2011-01-14 14:01:51)

a właśnie Pierwszy mecz w nowym roku na plus(nagłowek tego artykułu)
a niby jak miało być jak grali z 2 ligą
i tak 2 liga zagrała dobrze.
a Adrian i Radek sie tam marnują

espey... (2011-01-10 15:33:28)

To taka tradycja naszego rejonu... Turniej Noworoczny - nie zabrakło błędów... Ciekawe jak w Szwecji będzie na MŚ... może jakaś polska para :>

słuchacz (2011-01-09 21:06:54)

Tutaj widzialem zostali naruszeni sedziowie hehe to byl smiech na tej sali jak oni gwizdaja zreszta zawsze jest smiech jak oni gwizdaja kapletnie sie nie znaja a gwizdaja a tak zwany "serfer" to masakra naczytal sie ksiązek o piłce ręcznej i tyle ;))

komar (2011-01-09 19:51:55)

Była zmiana przepisów. Nie wszyscy o tym wiedzą, a szkoda, bo później wychodzą takie sytuacje, jak ta.

Podpisywanie się za kogoś jest zachowaniem nie na miejscu- tego posta już nie ma i dobrze.

zielin (2011-01-09 18:50:16)

No ok, jest tam mowa o sytuacji która miała miejsce. Przepisy są od 01.07.2010 więc pewnie stąd to zdziwienie moje :) Pozdro.

komar (2011-01-09 16:35:40)

14.1 a oraz objaśnienia do przepisów gry 6 c. Wszystko w temacie :)

zielin (2011-01-09 11:58:33)

Czyli w moim przekonaniu nie jestem sam :)
Poza tym poszperałem w przepisach i jest taki punkt: 8.7 e, który mówi o tym, że dwie minuty są za zagranie nogą - i tak było, ale słowa nie ma o rzucie karnym. Czyli powinien być rzut wolny z 9m :)
Na temat Pana LD się nie wypowiadam. Wystarczy posłuchać co się słyszy dookoła.
Pozdro.

eldo (2011-01-09 10:15:27)

Skad takie "wynalazki" biora sie za sedziowanie?! A pozniej jakims cudem trafiaja na parkiety ekstraklasy i swoja nieudolnoscia "ubarwiaja" spotkania czesto wypatrzajac wyniki.
No nic oby zakonczyli swoja zabawe w gwizdanie na poziomie drugiej ligi.

Zreszta Łazik dobrze podsumowal..."komedia"!

Poza tym tacy zawodnicy z UWMu jak Adrian czy Radek juz dawno powinni zostac zwerbowani przez Warmie bo w 2 lidze to chlopaki za bardzo sie nie rozwina a jak widac potencjal maja wielki.
Ale czego tu oczekiwac jak Pan LD bardziej zwraca uwage na nieistotne pierdoly niz na talenty ktore biegaja mu przed nosem.
Pozdrawiam

zielin (2011-01-09 00:14:33)

Tak tak...

komar (2011-01-08 22:45:01)

to poczytaj sobie przepisy kolego ;) piłka zmierzała do pustej bramki po tym, jak Sebastian Sokołowski wyszedł by przechwycić kontrę i minął się z piłką. Gdyby nie interwencja nogą Pawła Molendy (za co jest kara 2 minut), to piłka znalazłaby się w siatce Warmii. Dlatego został podyktowany rzut karny.

zielin (2011-01-08 20:12:08)

Shmon zapomniałeś wspomnieć o nowym przepisie, czyli rzucie karnym za zagranie nogą na 7 metrze :D O to była komedia :)