Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Olsztynianie walczyli dzielnie. Warmia Olsztyn - Vive Kielce 29:35

OKPR Warmia Anders Group Społem Olsztyn   29 (15)

KS Vive Targi Kielce                                           35 (18)

Warmia: Sokołowski, Boniecki - Moszczyński 7, Gujski 4, Kopyciński 4, Garbacewicz 3, Ćwikliński 3 (1k), Krawczyk 2, Jankowski 2, Bartczak 1 (1k), Nowak 1, Malewski 1, Hegier 1, Molenda
Vive: Kotliński -  Jurasik 8, Dżomba 6 (2k), Podsiadło 5, Rosiński 5,  Jachlewski 3, Stojković 3, Krieger 2, Żółtak 1, Gliński 1, Kuchczyński 1, Grabarczyk

Kary: Warmia - 10, Vive – 6 minut
Widzów: ok 1200



Nie udało się podtrzymać dobrej passy na własnym parkiecie, gdzie w tegorocznym sezonie Warmiacy przegrywali tylko raz. Podopieczni trenera Wenty kontrolowali poczynania na parkiecie w hali Urania, wygrywając ostatecznie z przewagą sześciu trafień 29:35.



Przed spotkaniem wiadome było tylko, że Vive będzie musiało wystawić na parkiet siódemkę zawodników. Po ostatnich spotkaniach paru szczypiornistów narzekało na urazy m.in. Mariusz Jurecki, Patryk Kuchczyński i Mariusz Jurasik. Prawo do zmęczenia mógł mieć także Mateusz Zaręba, który zaliczył dobre zawody w zremisowanym spotkaniu ze słynna Barceloną. Goście wyszli na boisko w zestawieniu do ataku z Jachlewskim, Podsiadło, Rosińskim, Jurasikiem, Dzombą i Stojkovicem. Między słupkami stanął Kotliński, dając tym samym odpocząć Cleverly`emu, który wydaje się mieć już patent na pierwszą siódemkę Bogdana Wenty.

Warmiacy wyszli w nieco innym składzie niż miało to miejsce w pierwszej rundzie. W bramce stanął Sebastian Sokołowski, a prócz niego zagrali: Mateusz Jankowski, Michał Bartczak i Mariusz Gujski. Tym razem trener Malinowski postawił także na Mateusza Kopycińskiego, Damiana Moszczyńskiego i Tomasza Garbacewicza.

Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Mariusz Gujski. Kielczanie szybko odpowiedzieli celnym rzutem Tomasza Rosińskiego, czym odebrali pierwsze i, jak się później okazało, ostatnie prowadzenie Warmiaków w tym meczu. Do stanu 3:3 utrzymywał się wynik remisowy, ale po tym okresie pierwszy zryw zanotowali kielczanie, którym na pewno pomogła w tym świetnie rozegrana gra w przewadze (2 min. Pawła Molendy) i zdobycie dwóch trafień z kontrataków bez utraty bramki. Stąd po 10 minutach gry wynik brzmiał 7:3 dla gości i mogło się wydawać, że doświadczona drużyna przyjezdna wypracowała sobie bezpieczny dystans bramkowy. Nic z tych rzeczy – Warmiacy tego dnia prezentowali się bardzo walecznie i widać było w ich poczynaniach dużo spokoju, czego brakowało we wcześniejszych kolejkach. Bardzo ciekawie wyglądała nowa zagrywka, przygotowana specjalnie na Vive. Po „wyprowadzeniu” skrzydłowego, ten dogrywał piłkę do jednego z trzech nabiegających rozgrywających, którzy kilkakrotnie wykorzystywali nieporozumienia w szykach defensywnych gości. Po trafieniach Bartczaka z karnego i Garbacewicza z kontry olsztynianie zmniejszyli przewagę lidera Superligi do dwóch bramek i od tej chwili gra toczyła się na bardzo wyrównanym poziomie (11. min). Kilka skutecznych interwencji zaliczył także Sebastian Sokołowski, a jego akcja w 25. minucie wywołała szał radości na trybunach. Po obronie rzutu Podsiadły popularny Sokół podał przez ponad ¾ boiska idealną piłkę do Kopycińskiego, a ten zamienił asystę bramkarza na gol – w tym momencie na tablicy wyników był remis 13:13. Niestety, chwila dekoncentracji i zbyt szybko oddawane rzuty w końcówce sprawiły, że to kielczanie zdołali „wypracować” niewielką przewagę. Po skutecznej kontrze Jachlewskiego na sekundę przed upływem 30 minut wynik brzmiał 18:15.


Po zmianie stron wyraźnie było widać, że podopieczni Bogdana Wenty postanowili sobie szybko wypracować bezpieczną przewagę i bronić zaliczki bramkowej do końca meczu. Od pierwszych minut dominowali na parkiecie, zdobywając łatwe bramki po indywidualnych zagraniach. W 35. minucie tablica świetlna nieubłaganie wskazywała wynik 18:24, a na domiar złego wykluczeniami ukarani zostali Michał Nowak i Szymon Hegier. Tym jednak razem przyjezdni nie wykorzystali przewagi na parkiecie i różnica bramowa nie uległa zmianie. Było to za sprawą dzielnie walczącego Moszczyńskiego, który kilkakrotnie ze sporą łatwością pokonywał bramkarza Kotlińskiego, który nie miał w Olsztynie udanego występu. W 51. minucie było 26:33, a skutecznie kontrę wykończył zmiennik Mirzy Dzomby – Patryk Kuchczyński. Ostatnie zdobycze bramkowe olsztynian to skrzydłowi: Marcin Malewski i Paweł Ćwikliński, którzy zmienili wcześniej swoich kolegów i po ich bramkach Warmia ostatecznie uległa mistrzowi Polski 29:35.

Pomimo niekorzystnego wyniku, na duże brawa zasługują wszyscy zawodnicy gospodarzy. W poczynaniach podopiecznych trenera Malinowskiego było widać chęć walki, ale przede wszystkim przekładało się to na poczynania na parkiecie. Lepiej zaprezentował się krytykowany ostatnio Gujski, a rosnącą formę zanotował Moszczyński. Niestety wciąż brakuje współpracy ze skrzydłowymi oraz kołowym, co było bardzo widoczne na tle silnego przeciwnika. Wśród gości klasą błysnął Jurasik, który nie wystrzegł się jednak paru błędów. W Polsce zadomowił się już na dobre także Mirza Dzomba, nadal skuteczny na linii 7 metrów i skrzydle.




[ SONDA ]



shmon





 


Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

handballer (2010-12-02 22:22:45)

A może trzymają Zyzia na Zagłębie ;p bo po co ma się męczyć w meczu i tak już w szatni przegranym (taki żarcik na rozluźnienie atmosfery i oczywiście nie odmawiam chłopakom woli walki i tego, że w pierwszej połowie "trzymali" wynik)
A tak moim zdaniem to mecz z Zagłębiem pokaże w jak głębokiej dupie jest Warmia.
Jeżeli wygrają to myślę, że powoli sytuacja w tabeli bedzie się prostować.
Jeżeli nie to będzie "dość" nieciekawie.

mass (2010-12-02 20:39:23)

Czekam już jeden dzień na odpowiedż trenerów-co z Zyziem boicie sie czy nie wiecie czemu Jacek nie gra,może Pan Dyrektor pogada z trenerami,żeby odpowiedzieli kibicom na zadane pytanie.

kibic (2010-12-02 20:21:39)

cyt: "w drugiej połowie sokołowski obronił dwie piłki - twoim zdaniem to dobrze?" na co ty cyt: "kibic, a twoim zdaniem kotlinsi bronil w tym meczu dobrze?" - masz tu odpowiedź??? ogarnij się chłopie bo sam nie wiesz, co robisz...

paklo (2010-12-02 16:21:07)

dyskutujesz na forum to przygotuj sie odpowiadac na pytania i naucz sie czytac. zadalem ci pytanie, nie raczyles odpowiedziec, dziekuje.

kibic (2010-12-02 13:11:36)

paklo, a czy w moim poście jest chociaż słowo nt. oceny bramkarza z kielc, że skaczesz po tematach jak dziewica tyłkiem po grochu?

... (2010-12-02 13:10:16)

dopiero 23 lata?!! człowieku, a to mało? w lidze graja 18-latkowie i sobie radza, więc po co te wieczne teskty, że młody i musi się ograc - on "gra" cztery sezony!

nu (2010-12-01 23:25:00)

tak tylko że on tę szansę dostaje już od paru lat....

mb (2010-12-01 19:02:14)

zawsze mowilem ze nalezy dawac szanse Garbacewiczowi a nie tylko go krytykować ten czlowiek ma dopiero 23 lata i nalezy mu dawac szanse to pokaze na co go stac.

mass (2010-12-01 18:39:13)

Tak Kazik bronił słabo,bardzo słabo-lepiej nasi bronili,ale tez bez reqwelacji

paklo (2010-12-01 17:53:59)

*kotlińskii

paklo (2010-12-01 17:53:25)

kibic, a twoim zdaniem kotlinsi bronil w tym meczu dobrze?

mass (2010-12-01 17:15:09)

Materac p/odleżynowy-ty jesteś fajny gośc,bo mnie ciagle chwalisz,ale powiem Ci ,że ja tez Cie lubię-wiem wiem na pierwszym miejscu HIPOTERAPIA-ok WARMIA OLSZTYN!!!!Pozdrawiam-może się zapoznamy materac to z jakiego kodu chodzi i czy jest dopłata...hi hi nhi

blady (2010-12-01 15:10:15)

właśnie-dlaczego olsztyński klub, a wychowanek siedzi na lawie bez szansy na grę?!

materac p/odlezynowy (2010-12-01 15:07:27)

mass ma racje

mass (2010-12-01 14:43:40)

Zgadzam sie z kolegą handballerem,że Tomkowi G. nalezy dawać więcej szans grania facet ma warunki i niech przekona do siebie wszystkich krytykantów.Tak na marginesie-niech ktoś ze sztabu trenerskiego powie co jest z Jackiem Z.-facet operyje sie za grube tysiące zapierdala na rehabilitacji jak Lewis na stówe i jak jest gotowy do gry to nie ma go przez miesiąc w 14-tce,ciekawa polityka trenerów.Może osw zapomniało zadzwonić do klubu i powiedziec,że juz koniec rehabilitacji...-no trenerzy do odpowiedzi...co z Zyziem.

xyz (2010-12-01 12:49:46)

Caly mecz byl pod kontrola Vive, wygrali najmniejszym nakladame sil grali na zupelnym luzie, bez Nata, Knudsena, Jureckiego, Cleverlego.

Handballer (2010-12-01 10:13:50)

Co wy chcecie od bramkarzy? W końcu nie rzucał byle kto. Fakt kilka piłek z drugiej linii można byłoby odbić jeszcze, ale zwróćcie uwagę na to, że obrona dość nieudolnie "pomagała" bramkarzom oraz ile rzutów było z 7 czy 6 metra.
Co do Tomka to miał pare "odpałów", ale mecz dla niego jak najbardziej na plus. Myślę, że jak bedzie dostawał więcej szans do gry to będzie lepiej :)

mass (2010-12-01 09:02:52)

I ja byłem na meczu i muszę powiedzieć,że wyglądało to nienajgorzej-biorąc pod uwage z kim gralismy,rzeczywiście troche lepsza bramka i mogliśmy mniej przegrać.

kibic (2010-12-01 07:44:04)

w drugiej połowie sokołowski obronił dwie piłki - twoim zdaniem to dobrze? właśnie bramki nam zabrakło do lepszego wyniku...
co do garbacewicza-fakt, mniej rzucał i od razu mówicie ze jest lepiej?- popatrzcie na grę w obronie, kompeltny brak współpracy ze skrzydłem lub kołem i walkę o piłkę...bez charakteru kompletnie:(

paklo (2010-12-01 00:28:47)

i jeszcze 1. dlaczego nie gral rumniak?

paklo (2010-12-01 00:26:36)

w koncu mozna byc zadowolonym z postawy, bo warmiacy w koncu zagrali z zaangazowaniem. mile zaskoczyl garbacewicz, choc 1 mecz wiosny nie czyni. dobra postawa sokolowskiego, kopycinskiego. nareszcie w wiekszym wymiarze czasowym zobaczylem jak gra moszczynski i wygladalo to dobrze. gujski tez niezle. natomiast dawno nie widzialem tak slabej gry z kolem i na kole oraz praktycznie zero bomb z drugiej linii.