Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Horror z happy endem. Warmia Olsztyn - AZS Gorzów Wlkp. 26:25

OKPR Warmia Anders Group Społem Olsztyn  26 (9)

AZS AWF Gorzów Wielkopolski                        25 (11)

Warmia: Sokołowski, Boniecki - Bartczak 6, Ćwikliński 4, Jankowski 4, Rumniak 4, Nowak 4, Gujski 2, Moszczyński 1, Malewski 1, Molenda, Kopyciński, Krawczyk, Hegier
kary: 10 min (Molenda x3 - czerw. kartka 41. min; Moszczyński, Bartczak)
AZS: Zwiers, Wasilek - Gumiński 6, Khuzeyeu 6, Fogler 4, Bosy 4, Kliszczyk 2, Śramkiewicz 1, Kaniowski 1, Janiszewski 1,Tomczak, Stupiński, Misiaczyk, Krzyżanowski
kary: 12 min (Chuzilew - czerw. kartka  57. min)
widżów: ok. 900


Pierwszy raz w tym sezonie Warmiacy zdobyli komplet punktów w meczu z beniaminkiem ligi, chociaż droga do tego nie była łatwa. Po meczu walki i pełnej emocji końcówce to gospodarze cieszyli się ze zwycięstwa.


Warmiacy wyszli w swoim optymalnym składzie – bez chodzącego wciąż o kulach Krzysztofa Szymkowiaka, który mecz oglądał z ławki rezerwowych. Na boisku pojawił się za to Michał Nowak, do którego dołączyli Sebastian Sokołowski, Mariusz Gujski, Sebastian Rumniak, Michał Bartczak, Mateusz Jankowski i Mateusz Kopyciński. Od pierwszych minut na parkiecie trwała bardzo wyrównana walka. Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia gości, którzy pierwszą bramkę zdobyli po rzucie karnym wykonywanym przez wicelidera klasyfikacji strzelców, Wojciecha Gumińskiego. Stan meczu szybko wyrównał wracający do gry po kontuzji Nowak. Pierwsze prowadzenie gości nastąpiło po skutecznym wykorzystaniu gry w przewadze, kiedy na ławkę kar udał się Paweł Molenda. Goście bezbłędnie wykorzystali grę w piątkę olsztynian i zdobyli dwie bramki, nie tracąc żadnej. Gospodarze za wszelką cenę chcieli dogonić rywali, ale po raz kolejny para Wojdyr/Kaszubski postanowiła od razu wykluczyć zawodnika z Olsztyna, bez karania upomnieniem. W ten sposób na 2 minuty z boiska musiał zejść Bartczak. Wykluczenia oraz okres słabszej postawy w ataku sprawiły, że po kwadransie gry to akademicy prowadzili różnicą trzech trafień, a Warmiacy przez 8 minut nie potrafili pokonać holenderskiego bramkarza AZS-u. Dwukrotnie mylił się między innymi Kopyciński, którego rzuty z kontry nie znajdowały miejsca w bramce. Złą passę przerwał Bartczak, zdobywając dwie bramki z siódmego metra. Za chwilę skutecznie akcję zakończyli Rumniak oraz Bartczak i w 23. minucie ponownie na tablicy wyników był remis. Ta sytuacja nieco zdeprymowała trenera przyjezdnych, który postanowił wziąć czas. To przyniosło efekt – gorzowianie trzykrotnie pokonywali dobrze usposobionego w bramce Sokołowskiego, przy biernej postawie obrońców z Warmii i Mazur. Warmiacy ostatnie trafienie zaliczyli po kontrze występującego w roli zmiennika Marcina Malewskiego i po 30 minutach wynik brzmiał 9:11.


Po upływie 6 minut od rozpoczęcia drugiej odsłony meczu gospodarze ponownie remisowali (13:13). Było to efektem między innymi udanego wejścia do ataku rekonwalescenta, Damiana Moszczyńskiego. Były reprezentant Polski imponował przeglądem pola gry, co pozwoliło mu nie tylko na zdobycie pierwszej bramki po ponad 60 dniach przerwy, ale również asystowanie przy bramkach kolegów. Po 7 minutach drugiej połowy gry Jankowski dał swojemu zespołowi pierwsze prowadzenie w spotkaniu - 14:13, ale Warmiacy szybko je stracili za sprawą dwóch trafień Arkadiusza Bosego i Filipa Kliszczyka. Przez następne dziesięć minut na parkiecie rządzili gorzowianie, którzy przede wszystkim doskonale współpracowali z kołowym. Ten element co rusz przynosił bramki lub rzuty karne, na które nie mieli recepty olsztyńscy bramkarze. Łącznie pięć razy Gumiński trafiał do bramki gospodarzy po stałym fragmencie gry. Z drugiej strony pomyłkę „zaliczył” Bartczak, którego próbę z siódmego metra obronił Wasilek. Niezadowolony z tego fakty trener zmienił popularnego Barszcza z Pawłem Ćwiklińskim i okazało się to dobrym posunięciem. Dobra zmiana na końcówkę Nowaka oraz bramki prawoskrzydłowego pozwoliły gospodarzom na dogonienie rywali. W 54. minucie zespoły zanotowały kolejny remis w meczu. Widząc słabszą postawę swoich podopiecznych, o czas poprosił szkoleniowiec akademików. Kolejna składna akcja gości, zamieniona na bramkę z siedmiu metrów Gumińskiego, nie powstrzymała jednak Warmiaków. Wykluczenie na dwie minuty jednego z obrońców ekipy z Gorzowa, pozwoliło na łatwiejsze rozegranie akcji ofensywnej Rumniaka i spółki. I to właśnie Rumniak wykorzystał lukę w defensywie rywala, wychodząc na czystą pozycję. W tej sytuacji bezsensownym faulem „popisał się” Khuzeyeu, łapiąc za rękę z tyłu będącego w wyskoku rozgrywającego. Efekt takich czynów mógł być tylko jeden – rzut karny dla Olsztyna i czerwona kartka za brutalny faul. Ćwikliński nie pomylił się z siedmiu metrów i na 3 minuty przed zakończeniem spotkania na tablicy ponownie był remis, po 25. Obrona 4+2 w wykonaniu Warmii okazała się skuteczna i gospodarze stanęli przed szansą wyjścia na prowadzenie. Pomimo gry w podwójnej przewadze, żaden z zawodników nie zdecydował się na wykonanie rzutu – najwięcej zimnej krwi zachował Gujski, który rzutem z biodra między nogami Zwiersa wyprowadził na jednobramkowe prowadzenie zespół ze stolicy Warmii i Mazur. Olsztyński mur w kolejnej akcji ponownie nie dał sobie rzucić bramki, ale zamiast gry do końcowego gwizdka, dość szybko rzut wykonał Nowak, dając tym samym szansę na zdobycie cennego punktu gościom. Próba gry z kołem w wykonaniu Kliszczyka nie powiodła się i to Warmia Olsztyn mogła cieszyć się z kompletu punktów.


W niedzielnym spotkaniu żadna z drużyn nie potrafiła wyraźnie zaznaczyć swojej dominacji na boisku. Gorzowianie kilkukrotnie prowadzili różnicą 3 bramek, jednak to gracze z Warmii i Mazur "rzutem na taśmę" wywalczyli komplet punktów. Można powiedzieć, że zwycięzców się nie sądzi, jednak to już kolejny mecz, w którym Warmiacy niemiłosiernie męczą się z teoretycznie słabszym rywalem. Słabiej w ostatnim czasie spisuje się przede wszystkim reżyser poczynań na boisku zespołu z Olsztyna, Mariusz Gujski - trener w obwodzie ma jeszcze Michała Krawczyka i Jacka Zyśka, ale rzadko decyduje się na ten manewr. Cieszyć może natomiast fakt, że do zdrowia powrócili praktycznie wszyscy zawodnicy – dość powiedzieć, że Zyśk znalazł się poza składem, co jest wynikiem powrotu do gry Moszczyńskiego i "bogactwa” na lewym rozegraniu. Rotacja w składzie podczas meczu była widoczna i nie została bez efektu na wynik końcowy. To właśnie ostatnie minuty spotkania były najlepsze w wykonaniu Warmiaków. Dobrze zaprezentowali się kolejny raz bramkarze, których interwencje pomogły w osiągnięciu zwycięstwa. Wśród gości na wyróżnienie zasługują: słabszy w obronie, ale skuteczny w ataku Gumiński, Kliszczyk za dobre prowadzenie gry i walkę w obronie oraz kołowy AZS-u - Bosy, który doskonale współpracował z kolegami w drugiej lini.

Osobną kwestią, która być może zaważyła na wyniku niedzielnego spotkania, jest postawa sędziów. Panowie Kaszubski i Wojdyr kilkukrotnie mało zrozumiałymi decyzjami wprowadzali zamieszanie na boisku. Delegat Związku, Mirosław Baum co rusz musiał uspokajać obu szkoleniowców, nie zgadzających się z decyzjami meczowych rozjemców, za co trener Gorzowa otrzymał żółtą kartkę. Po końcowym gwizdku pretensje do arbitrów mieli przede wszystkim gorzowianie, którym uciekły cenne punkty.




Po meczu powiedzieli:

Mateusz Jankowski - Warmia Olsztyn:
Walka była ogromna, przeciwnik odskakiwał nam kilka razy nawet na 3 bramki. Cieszymy się jednak z wywalczonego zwycięstwa, chociaż przeciwnik nie odpuszczał do końca. Trudno mi komentować decyzje sędziów, graliśmy u siebie i może to jakoś wpływało na nich, ale nie popełnili chyba poważnych błędów, będzie to można później przeanalizować. No, a my jednak jesteśmy specjalistami od horrorów. Ważne, że są zachowane 2 punkty.

Filip Kliszczyk - AZS AWF Gorzów Wlkp.:
Szkoda, że przegraliśmy, bo mecz mieliśmy wygrany. Prowadziliśmy prawie przez całe spotkanie. Widoczna była nasza przewaga, ale w ostatnich minutach ją straciliśmy. Nie zasłużyliśmy na przegraną, a decyzji sędziów nie będę ani komentować, ani kwestionować. Żałujemy, że po takiej walce nie zabieramy ze sobą punktów.


[ SONDA ]



shmon
Karina Wiśniewska
wypowiedzi zebrał: Michał


 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

niestrudzony (2010-11-21 16:34:52)

jeszcze jedno. stawiam stówe na to że będziemy mieć 11 punktów po 15 kolejkach jak się coś nie zmieni. hEY

niestrudzony (2010-11-21 16:32:55)

widzę że próżno czekać na relacje z ostaniego występu. Widzę że shmon'owi opadły ręce i nie chce się nawet pisać. Ja piszę żeby przedstwić coś w liczbach a na koniec wysnuć mały wniosek. Liczba straconych punktów w meczach, w których były do zdobycia: 7, 3 remisy ze Stalą, Miedzią i Piotrkowianinem i 2 przegrane z Azotami i Nielbą. Po tym rozrachunku zajmowalibyśmy 3 miejsce. Niesety jest dużo gorzej niż w zeszły sezonie o tej porze. Może winna nie leży w chłopakach tylko coś nie tak z trenerem, który nie może wykorzystać ich potencjału? po ostatnim meczu u nas z AZS'em zastanawiałbym się nad tym. Na koniec i na pocieszenie prognozy na przyszłość. Najbliższy mecz z Wisłą, Vive, Zagłębiem (które zechce się odegrać za porażkę i napewno jest w lepszej formie niż my), Stalą (która jest w gazie i zamiecie nas pod dywan). Moja prognoza to 11 punktów po 15 kolejkach.. to jest bardzo realne. Ja władze jeszcze na to nie wpadły to należą mi się podziękowania. pozdrawiam

mass (2010-11-21 15:50:20)

Oj teraz piąte,ale 15 grudnia raczej będzie 9-10 albo niżej.....

red. m (2010-11-21 10:42:07)

w sumie 5 msc nadal jest... ale MMTS ucieka, Gorzów Goni - a to z nimi wygrali "na farcie" - więc rewanż niepewny!

ja-rosław (2010-11-20 23:44:09)

Panowie tylko dzisiaj po meczu nie chodzić tam gdzie zawsze bo Was pojadą w necie od razu w niedzielę:))bo to jest tak że dzisiaj wieczorem klepią Was po plecach w euforii i mówią że nic się nie stało a jutro w necie macie nóż w plecach...nie zapominajcie o tym.Życzliwi są wszędzie!

ja-rosław (2010-11-20 23:39:53)

Ciekawe jakie bedą ruchy ze strony ojca dyrektora....nerwowe?czy jeszcze da szansę chłopakom odrobić stracone punkty..chociaż w tym roku chyba będzie ciężkzo zdobyć coś bo nie bardzo jest z kim...we środę Płock później Kielce...Ojcze dyrektorze co się dzieje z tym zespołem??takie zakupy, takie plany i założenia....jak na razie to "zakupy" grają, z tym reżyserem z nr 10 na koszulce też bym nie przesadzał a plany i założenia w czarnej dupie..jedyny Barszczu trzyma fason i w każdym meczu dokłada dużo od siebie. Może czas na jakieś zmiany na stanowisku ojca dyrektora???albo zatrudnić kogoś kto się zajmie tranferami w klubie.Bo dyrektor człowiekiem sportu jest ale na piłce ręcznej to się na prawdę nie zna.

ali (2010-11-20 23:19:40)

a dublaszewski siedzi i zawija w te sreberka ,powodzenia dowgiałło i spółka,a chłopaki dalej lans......hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahah

mecz (2010-11-20 20:54:16)

W Wągrowcu zmierzyły się dwie drużyny znajdujące się na przeciwnych biegunach ligowej tabeli. Mecz rozpoczął się zgodnie z planem, piłkarze ręczni Warmii Anders Group-Społem Olsztyn w 15 minucie prowadzili już 9:6. Zespół Aleksandra Malinowskiego wypracowanej przewagi nie oddał i po pierwszej połowie zszedł do szatni prowadzać 17:14. Po zmianie stron olsztynianie bardzo długo utrzymywali wypracowaną wcześniej przewagę. Niespodziewanie na 10 minut przed zakończeniem spotkania inicjatywę przejęli wągrowczanie, którzy wyszli na jednobramkowe prowadzenie. Gospodarze nie oddali go już do końca meczu i niespodziewanie to Nielba zdobyła dwa punkty.

red. m (2010-11-20 20:41:55)

wiara była już dłuuuuugo - rok i zmian nie widać :/

mass (2010-11-20 20:24:51)

red.m- więcej wiary w zespół z OLSZTYNA!!!hi hi hi

red. m (2010-11-20 20:19:44)

Tutaj nadziei nie ma na utrzymanie 5 msc. - haha a walka z Wisłą Płock, aż się mi bardziej odechciało tam jechać... potem kielce - przyjdą ludzie aby zobaczyć sławy, a wyjdą przed końcem meczu, z miedziowymi też przegramy, stal mielec rozniesie aders sroup. Koniec punktów na następne 4 kolejki!

mass (2010-11-20 20:12:20)

raczej lance-hi hi hi

red. m (2010-11-20 20:11:18)

a może piwko po każdym meczu, freelance w zawodzie piłkarza ręcznego...

mass (2010-11-20 20:09:06)

co teraz przeszkodziło:sędziowie,kontuzje,podróż w dniu meczu czy specyficzne oświetlenie hali Nielby.

mass (2010-11-20 20:07:35)

Shmon,chyba spalił się ze wstydu po porażce w Wągrowcu i nie dał nawet zajawki meczu,ale nie ma sie co dziwić,bo to była znaczy ta w Wągrowcu ostatnia szansa na punkty w tym roku kalendarzowym SZKODA

Niestety przegrana w Wągropwcu (2010-11-20 19:46:13)

I tylkojedna bramką;/

inf. (2010-11-20 15:06:33)

Nie nie ma wyjazdu do płocka - zgłosiło się tylko 6 osób czyli koszta ok. 140zł+bilet - więc zrezygnowaliśmy

do trenera, ojca (2010-11-20 14:59:09)

a ja powtórzę: "a gdzie tutaj dyskusja - w takiej muszą być dwie strony i argumenty, a gdzie są konstruktywne argumenty kogoś, kto nawet nie był na meczu???"

tyle w temacie...

a z nerwów aż mi uszy pieką:] taka krzywda się dzieje synkowi, co?

trener (2010-11-20 14:06:32)

myli się Pan po pierwsze byłem na meczu po drugie to Pan reaguje nerwowo i nie widzę powodu zeby z Panem dalej rozmawiac ponieważ nie jest Pan dla mnie strona do dyskusji
z poważaniem

abc (2010-11-20 13:35:06)

Będzie wyjazd do Płocka?

red. m (2010-11-19 21:13:24)

do riposty...

Oszukuje się Pan wierząc, że wszystko jest ok. Już kilka razy media/zespoły poruszały temat początkującej kadry arbitrów - w Polsce jest tylko jedna para, która sędziuje na wyższym poziomie - i nawet ehf dostrzegło ten fakt - no może dwie. A reszta... Przykłady z życia... pracuję jako lekarz - lekarz też człowiek i pomylić woreczek żółciowy z trzustką... kasjer też człowiek - pomylić się może - 100zł reszty a 10zł. To że zdarzyć się może nie znaczy że musi i trzeba. Druga sprawa to są to pary sędziowskie - które powinny być zgrane i mieć podobne decyzje... A kibice ubiegłego spotkania sami świadkami, że CIĄgłe konsultacje to w ekstraklasie to normalka, sprzeczne decyzje... jeden widział, drugi nie wie - nie było go myślami z nami...
Nie mówię, że każdy tak sędziuje, ale ekstraklasa i II - bo w tym wymiarze mogę się wypowiadać - to fatalna porażka. Kolejny przykład derby szczypiorniaka i azsu - pomimo że to niższy prestiż, ale od małego można uczyć błędów prawda?

do trenera (2010-11-19 12:29:36)

dyskusja? a gdzie tutaj dyskusja - w takiej muszą być dwie strony i argumenty, a gdzie są konstruktywne argumenty kogoś, kto nawet nie był na meczu??? tekst z lekarzem - proszę Pana, żałosne i desperackie...

trener (2010-11-18 19:28:30)

bardzo się cieszę ze moja opinia wywołała dyskusję ja jestem opanowany natomiast pan który zareagował na moją opinię jest bardzo nerwowy i powinien zmienić lekarza , kazdy ma prawo sie dzielić swoimi uwagami z powazaniem

do red m. (2010-11-18 01:14:56)

Czy wygrana dzięki błędom? - no nie wiem... trzeba się pogodzić z niskim poziomem sędziów i sędziów stolikowych w polskiej lidze - błąd za błędem - już nie patrząc na czyją korzyść - arbitraż w spotkaniach superligi to żenada. < proponuję wziąć gwizdek do ręki- i do buzi kiedy wymaga tego sytuacja i spróbować swoich sił choćby w meczu juniorów ;]

sędziowie to też ludzi i jak każdy się mylą. czasami więcej, czasami mniej. W tym meczu Warmia miała szczęście, ponieważ w końcówce sędziowie pomogli swoimi decyzjami Warmii. A już na pewno nie uwierzę, że Pan Wojdyr stojąc za bramką nie widział faulu na Bosym, który był ciągnięty za koszulkę i na 12 sekund przed końcem Warmia powinna grać w piątkę i przy piłce powinni być goście z Gorzowa.

wow (2010-11-17 09:11:06)

jeden zawodnik meczu nie wygra,może się dwoić i troić i nic z tego nie będzie...widać różnice w doświadczeniu,technice i przede wszystkim na myśleniu w trakcie meczu. no ale cóż...miejmy nadzieję, że drużyna się weźmie w garść...

do trener (2010-11-16 20:17:56)

Panie, opanuj się Pan, bo dam se głowe uciąć, że na pewno nie byłeś na meczu!!! szkoda, że nie widać IP, bo to by duzo wyjasniło! 5 bramek na ok. 12-13 rzutów,i to przy biernej obronie! co najmniej 5 błędów technicznych i totalna łamaga w obronie na tle rezerwy z Piotrkowa - o czym my mówimy?! właśnie meczem pucharowym ponownie udowodnił, że nie ma sensu dawać mu szans, bo jest zbyt kosztownym (straty, skuteczność, brak zaangażowania) zawodnikiem na trudne mecze. do pierwszej ligi - tam może będzie solidnym zawodnikiem, bo na ekstra jest po prostu za słaby!

skończcie z tym tematem garbacewicza, bo jest juz oklepany, a klub ma inny problem niz gra lub jej brak slabego zawodnika "z potencjałem" w wieku chyba 25 lat...

red. m (2010-11-16 19:57:43)

Taka sprawa jest, że innym przeciwnikiem jest piotrkowianin, a innym gorzów!
Zauważ, kiper łatwo dawał nam wypracować pozycję do rzutu albo zagrania do koła. Garbacewicz - jego zadanie to rzuty z dystansu, a strefa gorzowa nie dawała się tak łatwo ograć - rumniak mało rzucał, nowak pod koniec kilka razy znalazł lukę. 3 zagrania do koła + zagranie do Ćwikły, który przypadkiem stał na kole.

Czy wygrana dzięki błędom? - no nie wiem... trzeba się pogodzić z niskim poziomem sędziów i sędziów stolikowych w polskiej lidze - błąd za błędem - już nie patrząc na czyją korzyść - arbitraż w spotkaniach superligi to żenada.

trener (2010-11-16 19:43:27)

nie mogę zrozumieć posunięć trenera w meczu z Piotrkowem wygrali 4 bramkami Garbacewicz strzelił 5 bramek dlaczego on nie gra w meczu z Gorzowem.Nie mogę zrozumieć takiej taktyki zamiast dać zawodnika zeby mogł zagrac np. jedną połowę na maksimum swoich możliwości i drugi zawodnik na tej pozycji drugą połowę wtedy zawodnik moze odetchnąć i grać na pełnym gazie .Mecz z Gorzowem był znowu żenadą wygrali 1 bramką i dzięki błędom sedziego.Taką taktyką daleko nie zajadą. Zawodnicy niby renomowani nie dają sobie po prostu rady i są słabi
mam nadzieje ze te opinie czyta zarząd i rozważa te opinie .Jestem już starszym człowiekiem i trochę trenowałem i naprawdę kibicuje temu klubowi .z powazaniem

Mecz z Vive (2010-11-16 16:06:34)

Odbędzie się 30.11.2010 o godzinie 18:30.

sa (2010-11-16 13:16:11)

kiedy gramy z vive

mam talent ale nie gram (2010-11-15 23:47:13)

gorbi gorbi

pudzianocik (2010-11-15 23:44:06)

Tanio skóry nie sprzedam!(y)

Raven (2010-11-15 17:08:11)

Warmia-Wisła 2 w PP w walce o Final Four :-)
Mam nadzieję ,że nasza młodzież tanio wam skóry nie sprzeda ;)

widz (2010-11-15 16:50:46)

gratuluje wygranej , grado bani ale i tak wolę dwa punkty niż ladną grę bez tych punktów.
Mam pytanko co jest z naszym asem Tomaszem Garbacewiczem.

byłem na Uranii (2010-11-15 16:37:10)

ja to przyznam się, że czytając tą relację pomyśłąłem nawet że jest za delikatna ale pewnie oficjalna strona nie może napisac tego wszystkiego co wyczyniala para sędziowska; w obie strony dużo pomyłek, a końcówka to już popis i chyba 3 błędne decyzje przeciwko azs - w lacznym rozrachunku i tak wamii w pierwszej polowie wiecej zabrali ale tam nie bylo na koniec meczu:]

espey (2010-11-15 11:43:53)

To już wiemy dlaczego jest niska frekwencja na meczach... każdy czyta relacje Shmona i już nie chcą chodzić na mecze... :]

mass (2010-11-15 10:13:12)

Łukasz no piękna relacja....

raven (2010-11-15 09:42:35)

Kolejny horror z happyendem :)
Życzę również powodzenia w PP a przede wszystkim w dobrym losowaniu.

xyz (2010-11-14 23:50:01)

Pieknie nam sedziowi pomogli w koncowce, nie mozna bylo tego nie wykorzystac, Dziekujemy Panom:) A chlopaki chyba czas najwyzszy wziac sie za granie;|

kibic Warmii (2010-11-14 21:10:21)

za walke brawo - za grę, już można tylko ganić:) ważne dwa punkty!

warmia (2010-11-14 20:57:48)

Ćwikłłłłłłłłłłłłłłłłaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

xxx (2010-11-14 20:49:45)

Po tym spotkaniu chyba cała Warmia powinna przejść się do kościoła, bo punkty zawdzięczają... (w miejsce kropek, każdy może wpisać to, co uważa).

Remis chyba byłby sprawiedliwy, no ale po raz kolejny wygrywamy na farcie. Także panowie - podziękować "Bogu" ;)

.. (2010-11-14 20:18:03)

uff, nerwy z przeciętnym zespołem - tyle jest do poprawy
cieszyc może powrót połowek bo dzisiaj była rotacja i od razu sa efekty, a w obwodzie jeszcze Zyśk - to on na srodku powinien być zmiennikiem Gujskiego, który na razie bez formy

mass (2010-11-14 19:40:48)

No na szczęście już po meczu-wygranym bardzo szczęśliwie.Tak spokojnie patrząc to Gorzów nie zasłużył na porażkę,niestety moim zdaniem powinni wygrać-i tylko jak zwykle zresztą miłe gwizdki pary gdańsko-kwidzyńskiej szczególnie w drugiej połowie dały nam dma punkty.Szkoda ,bo chyba jest w Olsztynie marnowana kolejna szansa osiągnięcia wysokiego miejsca w lidze.W tym sezonie byłem pierwszy raz na ręcznej i sprawdziły się głosy ,że gra przypomina padaczkę,że środkowy rozgrywajacy gra na 2-3 metrach a ma 10 m.szerokosci,że piłka w pozycyjnym ataku toczy się a nie chodzi szybko w tempo.Zauważcie jak chodziła piła jak gonił ja Kliszczyk z foglerem jak tylko pograli 2-3 razy w tempo to od razu nie zdążaliśmy i koło AZS-u było wolne i brama.Mało piłek do skrzydeł no ale to wina rozegrania.Generalnie podziękujmy Bogu i sedziom ,że to wygraliśmy!!!Shmon-pozdrawiam!!!