Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

30 minut gry to za mało. Azoty Puławy-Warmia Olsztyn 34:28

Azoty Puławy                                             34 (13)

Warmia Anders Group Społem Olsztyn   28 (18)

Azoty: Stęczniewski, Wyszomirski - Zydroń 11, Witkowski 5, Zinczuk 4, Płaczkowski 4, Kus 4, Szyba 3, Sieczka 2, Gowin 1, Lasoń, Pomiankiewicz, Afanasjev
Warmia: Bonecki, Sokołowski - Rumniak 7, Malewski 6, Ćwikliński 5, Jankowski 4,  Garbacewicz 3, Nowak 1, Krawczyk 2, Hegier, Bartczak


Przedmeczowe obawy okazały się słuszne. Osłabiony zespół z Olsztyna na parkiecie rządził tylko w pierwszej połowie, kiedy więcej sił mieli zawodnicy drugiej linii. Po uzyskanej pięciobramkowej przewadze w pierwszej odsłonie, w drugich 30. minutach olsztynianie byli tylko tłem dla rozpędzonych szczypiornistów z Azotów. W roli głównego kata wystąpili Wojciech Zydroń i Maciej Stęczniewski. Popularny Zyga rzucił łącznie 11 bramek, a drugi obronił m.in. 3 rzuty karne wykonywane przez Warmiaków.


Olsztynianie na mecz z Azotami (do soboty puławianie zamykali tabelę) pojechali w zaledwie 12-osobowym składzie, a w zasadzie w jedenastu, bo Sebastian Sokołowski jest kontuzjowany i w Puławach podstawowy bramkarz Warmiaków wszedł do bramki tylko na rzut karny. Najbardziej dotkliwa okazała się strata lidera zespołu Mariusza Gujskiego (pauzował za czerwoną kartkę). Trener Aleksander Malinowski nie miał pola manewru. Jedynym zmiennikiem dla zawodników drugiej linii był Tomasz Garbacewicz.

W pierwszej połowie warmiacy grali koncertowo. Szczelna obrona, skuteczne kontry (Marcin Malewski i Paweł Ćwikliński) oraz bramki zdobywane z dystansu i z koła przez Sebastiana Rumniaka i Mateusza Jankowskiego sprawiły, że na przerwę schodzili z pięciobramkową zaliczką (18:13). A mogło być jeszcze lepiej, bo goście nie wykorzystali trzech karnych! Rzuty Ćwiklińskiego i Michała Bartczaka obronił najwyższy zawodnik w Superlidze Maciej Stęczniewski (208 cm), a raz Bartczak z siedmiu metrów trafił w poprzeczkę.

O drugiej połowie olsztynianie będą chcieli szybko zapomnieć. Dość powiedzieć, że przegrali tę odsłonę 10:21! Azoty zagrały wysoką, agresywną strefą z wysuniętym Grzegorzem Gowinem, a goście nie mogli znaleźć sposobu na przedarcie się przez szczelną obronę. Już w 39. min wyrównał Wojciech Zydroń (20:20). Król strzelców minionego sezonu zaliczył w sobotę 11 trafień. W ciągu 20 minut Warmia zdobyła zaledwie pięć bramek (w 50. min było 28:23 dla Azotów).

- W pierwszej połowie wszystko nam wychodziło - mówi Aleksander Malinowski. - Tuż po przerwie zrobiliśmy trzy błędy, oni skontrowali i się posypało. Wyszli wysoko w obronie, Stęczniewski odbijał rzuty z drugiej linii i punktowali z kontry. Nie utrzymaliśmy wyniku, bo zabrakło zmienników, a przede wszystkim zabrakło reżysera gry Gujskiego, który coraz lepiej współpracuje ze skrajnymi rozgrywającymi i z kołowym. Zastąpił go Krawczyk, ale grał nierówno. Zabrakło też bramek Nowaka. Michał nie przepracował okresu przygotowawczego, stąd nierówna forma: w poprzednim meczu z MMTS Kwidzyn zagrał rewelacyjnie, w Puławach zabrakło mu sił - podsumował szkoleniowiec Warmii.



shmon

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

mass (2010-10-21 21:22:43)

Nie wiem mam wrażenie ,że niektórzy kibice i zawodnicy nie rozumieja podstawowej sprawy-praca\ zawodnika w Polsce w piłkę ręczną trwa poza treningami(max.12 godz./tyg.)60 minut co tydzień duzo to czy mało.Z resztą zapytajcie vice prezesa -czy jak by mu któryś z asystentów w czasie operacji ,która ma trwać około godzinki(czyli jakaś prosta)powiedział,że nie ma siły po 30 minutach to czy by go trzymał dalej,czy by go wypierdolił na zbity ryj aż zatrzymałby się gdzieś tak w Łynie.Pozdrawiam...

bardziej zorientowany (2010-10-19 20:44:39)

do kibol: przecież operacja już była??? coś nie kumasz chyba, ale że była póxno to fakt:]

kibol (2010-10-19 14:43:09)

Mam pytanie a co jest z Szymkowiakiem , bo nie rozumiem za bardzo o co tu chodzi , Wiem ze musi miec operacje ale klub nie chce za nia zaplaci . to w takim razie lepiej placic zawodnikowi ktory niestety nic nie jest w stanie wniesc w gre na boisku niz dac kase na operacje. Super !!! Ktoś tam ma chyba nawalone w glowie , i nie poitrafi liczyc kasy a niepodejrzewam ze o to prezesa bo on na bank dobrzeliczy.

wszechwiedzacy (2010-10-18 22:51:18)

w pełnym składzie powinni wygrać... ,ale wez tu miej pełny skład. Tez pytanie sie nasuwa jaka formę bedą mieli po kontuzjach zawodnicy "czołowi"?To tylko moje skromne zdanie ,ale to nie wina trenera, czy chlopaków tylko....... ( i tu nie jeden tak myślę ) zarządu . Jak k... mozna zmieniac prawie cały skład i wymagac zwycięstw?! Owszem powinny byc zwyciestwa ,ale za dwa lata najmiej jak bedzie druzyna , a nie osobowosci !!! bo teraz jest tak ; sciagnelismy ich i oni bedą nam wygrywac mecze ! no to wygrywają....:(

cze (2010-10-17 20:43:24)

A co to za wcieczka pojechała do Puław? 9 ludzi z pola??? Czy to jakiś błąd w opisie czy totalna amatorszczyzna już w tym klubie zagościła? Zaraz trza będzie kulawego z trybun do protokołu wpisywać :) aby walkowerów nam nie gwizdano.

kibicka :) (2010-10-17 18:30:23)

Dacie rade z głogowem :)
powodzenia nie załamywać się tylko!!!

kika (2010-10-17 16:51:43)

Nie wiele zabrakło pieniędzy.Zdecydowało niezdecydowanie działaczy i odnawianie zespołu prawie całego na raz. Trzeba myśleć i petraktować, mądrze i poważnie rozmawiać z rezygnującymi lub nie rezygnować z niektórych, którzy jeszcze grali dobrze a z m i a n y jak widać potrzebne. Pewnie nie można grać na 100% przez 60 min.
Chłopcy trzymajcie się może działacze wam pomogą.

ewal (2010-10-17 11:27:41)

Brawo Zyga,a teraz Mielec

stanly (2010-10-17 10:50:28)

brawo Seba 7 bramek !gratulacje

dn (2010-10-17 10:47:18)

Brawo Azoty !!!!

mass (2010-10-17 09:51:59)

NIe łamcie się Panowie -teraz Głogów.To nie Wasza wina ,że działacze olsztyńskiego klubu fundnęli Wam taką kadrę-nie ma kasy i koniec,rtzeba grać i nie płakać-POWODZENIA