Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Zapowiedź: Powalczą o przełamanie niekorzystnej passy. Warmia Olsztyn-MMTS Kwidzyn

OKPR Warmia Anders Group Społem Olsztyn - MMTS Kwidzyn

sobnota, 9 października - hala Urania, godz. 17:00
sędziowie: Figarski - Żak
delegat: Jarosz Jacek
Po dwóch remisach, które w Olsztynie traktowane są jako porażka, Warmiacy na własnym parkiecie będą chcieli powrócić na ścieżkę zwycięstw. Okazją do tego ma być mecz z wicemistrzem Polski - zespołem MMTS-u Kwidzyn.


Przed obecnym sezonem w obu zespołach wydarzyło się bardzo dużo. W przypadku Warmii, w ekipie doszło do zmiany wręcz pokoleniowej, bo z zespołu prowadzonego przez trenera Aleksandra Malinowskiego odeszli m.in. 39-letni Piotr Frelek, 41-letni Adam Wolański i 36-letni Marek Boneczko, a łączna liczba zawodników opuszczających skład wyniosła 9 szczypiornistów. Przypominamy o tym, bo trójka starszych zawodników tworzyła popularne "kwidzyńskie trio", a ich forma w dużej mierze decydowała o sukcesie całego zespołu. W ich miejsce do klubu dołączyło kilku zawodników „z nazwiskiem”, co miało przynieść szybkie efekty. Tymczasem seria kontuzji zapowiadanych liderów zespołu nieco pokrzyżowała plany…

W pięciu kolejkach spotkań klub występujący pod nową nazwą Warmia Anders Group Społem Olsztyn zgromadził tylko 4 punkty. Zespół zawiódł szczególnie w meczach z beniaminkami – Stalą Mielec i Miedzią Legnica, które zdołał jedynie zremisować. Wpływ na taką sytuację miały na pewno kontuzje i wciąż widoczny brak zgrania nowej drugiej linii ze skrzydłowymi i kołowym. Większych zarzutów nie można mieć tylko do wspomnianych skrzydłowych i bramkarzy, którzy od początku sezonu prezentują równą formę.

Dużo lepszy start ligi zanotowali sobotni rywale Warmiaków. MMTS, po bardzo udanej końcówce ubiegłego sezonu, przed inauguracją ligi miał spore problemy finansowe. Między innymi dlatego z zespołem pożegnało się kilku znaczących zawodników, w tym: Artur Gawlik, Łukasz Czertowicz, Jacek Wardziński i Tomasz Witaszak. Najgłośniejsze stało się odejście głównego ogniwa w ofensywie ekipy z Kwidzyna – Michała Adamuszka, który podpisał kontrakt z Vive. Jak się okazało, wcześniejsze zakontraktowanie do gry Michała Jureckiego w Kielcach sprawiło, że Adamuszek wrócił na Pomorze i dalej reprezentuje barwy wicemistrza Polski. Po pięciu kolejkach PGNiG Superligi popularny Mysza zajmuje 14. miejsce w klasyfikacji strzelców.

Drużyna prowadzona przez trenera Markuszewskiego zaliczyła udany start ligi, chociaż warto zwrócić uwagę, że grała głównie z zespołami niżej notowanymi od siebie, a zwycięstwa nie przyszły łatwo - z Piotrkowianinem (25:24), AZS-em Gorzów Wlkp. (30:27) i Nielbą (27:25). Podobnie jak olsztynianie, MMTS ma problemy z dość krótką ławką, na której trudno szukać doświadczonego zmiennika dla Adamuszka, czy też kołowego Michała Pereta. Dlatego w tym roku zespół z Kwidzyna będzie stawiał na uzdolnioną młodzież Antoniego Łangowskiego, Adama Pacześnego i Adriana Nogowskiego powoływanych do młodzieżowej reprezentacji Polski.

Rywalizacja pomiędzy obiema ekipami zawsze dostarczała sporo wrażeń. Częste sparingi przed sezonem, obecność przez kilka lat w drużynie z Olsztyna byłych zawodników z Kwidzyna i fakt, że oba kluby znają się znakomicie sprawiły, że mecze pomiędzy tymi zespołami często określa się mianem spotkań derbowych. Olsztynianie na pewno chcą wziąć udany rewanż za wyeliminowanie przez zespół z Pomorza w play-off w poprzednim sezonie. Dlatego w olsztyńskiej hali Urania można spodziewać się dużych emocji!




Klucz do sukcesu

Obie ekipy znają się "jak łyse konie" dlatego o wyniku decydować będzie w dużej mierze forma dnia. Goście swoją grę w dużym stopniu opierają na szybkich wznowieniach i kontratakach. W niezłej formie od początku sezonu są Adamuszek i Marhun, dlatego trzeba uważać na ich rzuty z drugiej linii. Warmiacy, aby pokonać sobotniego rywala muszą zagrać konsekwentnie. Już nie raz olsztynianie udowodnili, że przy równej grze bez przestojów i skutecznej grze zespołowej - w szczególności z pierwszą linią - są w stanie zdobywać punkty w każdym meczu.


Kontuzje:

Jacek Zyśk - rekonwalescencja (uszkodzone przednie więzadło krzyżowe)
Krzysztof Szymkowiak - kontuzja (zerwanie więzadeł w okolicach kostki)
Damian Moszczyński - kontuzja (skręcona kostka/uraz kolana)
Paweł Molenda - naderwanie mięśnia dwugłowego uda (?)
Sebastian Sokołowski - uraz kolana (?)


Inne mecze 6. kolejki PGNiG Superligi

Zagłębie Lubin - AZS Gorzów Wlkp.
Nielba Wągrowiec - Piotrkowianin Piotrków Tryb.
Wisła Płock - Chrobry Głogów
VIVE Kielce - Azoty Puławy 27:23 (15:10)
Stal Mielec - Miedż Legnica



shmon

 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

espey (2010-10-10 00:36:05)

Nowak zagrał dobre 40 minut - potem się wypruł - tak samo seba - to nie roboty że całe 60 minut - ale taka prawda - nie ma ławki... to samo Mariusz Gujski - Hegier wszedł i to dzięki niemu kontra i przewaga gracza MMTSu. Gujski po meczu powiedział, że za szybko uznali że mają wygraną i tak było. Gdyby nie równe straty gości i jak powiedział trener mmtsu - Zabrakło nam mądrości i spokoju.

Jest dobrze - za nami mecze z pierwszą 3 no i z 2 beniaminkami i weteranem ekstraklasy miedziowymi. Teraz miejmy nadzieję spokojnie w Puławach i Chrobry u nas.

abc (2010-10-09 19:30:47)

uff... naszczescie wygrana, choc mojego wrazenia co do meczu szalenczo piekna koncowka nie zmienila ... gralismy fatalnie :/ Glupie straty Nowaka, sporo niecelnych rzutow Rumniaka (gdyby gral w 1 polowie na chociaz 50% skutecznosci to bysmy schodzili na przerwe z 3-4 bramkami przewagi a nie tylko 1 (juz nie pamietam ile bylo ..)

Nie wiem dlaczego ale Rumniak z Nowakiem jak sa w trudnej pozycji i oddaja rzut to trafiaja, a jak maja pilke jak na tacy podana to sie podpalaja i gdzies w buraki ona leci ...

Jak dla mnie to generalnie brakuje poweru, jaj w konstruowaniu akcji . Chlopaki powoli buduja akcje, ciagle te same schematy ... Brakuje mi tutaj Garbacewicza, gosc jak wyskoczy, wyniesie lape z pilka do gory do wszyscy sie na nim skupiaja, i wtedy albo niech strzela albo dogrywa na kolo ... Tak bysmy rozkladali kazdego, a nie meczymy sie z atakiem, biedny Gujski sam musi probowac przedzierac sie przez mury ...

Trzymam kciuki za chlopakow, oby bylo co raz lepiej. I jaj wiecej !

Oskar (2010-10-09 18:37:42)

OGIEŃ !!!! Wspaniała końcówka !!!

Oskar (2010-10-09 18:37:42)

OGIEŃ !!!! Wspaniała końcówka !!!

mass (2010-10-08 08:49:37)

Trzymamy kciuki!!!!-osobiście sie pojawie na trybunie chyba dużej!!!!