Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Piąte miejsce się oddaliło. Traveland Społem - Zagłębie Lubin 32:36

Traveland Społem - Zagłębie Lubin 32:36 (18:20)

Traveland Społem: Sokołowski, Boniecki - Ćwikliński 2 (2 karne), Urbanowicz 2, Hegier 4, Kłosowski 4, Masiak 3, Garbacewicz 1, Kopyciński 2, Bartczak 7 (3), Szymkowiak, Krawczyk 4, Malewski 3
kary: Urbanowicz, Hegier
Zagłębie: Machler, Świrkula - Orzłowski 1, Stankiewicz 4, Niedośpiał 1, Steczek 1, Paweł Adamczak 2, Fabiszewski 3, Kozłowski 4 (1), Piotr Adamczak 3, Obrusiewicz 8 (4), Yakouvlev 1, Nowak 6, Tomczak 2
kary: Stankiewicz, Obrusiewicz, Nowak.
śedziowie: Kaszubski - Wojdyr
delegat: Wróblewski Jacek
widzów: ok 350


W ostatnim swoim spotkaniu przed olsztyńską publicznością Warmiacy musieli uznać wyższość finalisty Pucharu Polski. Po stojącym na przeciętnym poziomie spotkaniu Miedziowi wypracowali sobie czterobramkową zaliczkę przed rewanżem, który będzie miał miejsce  w przyszłym tygodniu
.


Przed meczem trudno było szukać zdecydowanego faworyta rywalizacji. Zarówno Zagłębie Lubin, jak i Traveland Społem Olsztyn nie są zadowolone z faktu, iż przegrały rywalizację o „czwórkę”. Walka o piąte miejsce to przysłowiowa „gra o pietruszkę”, a oba zespoły myślą już raczej o szybkim zakończeniu sezonu, niż ligowej walce. W przypadku lubinian ważne wydarzenia będą miały miejsce w sobotę, kiedy zmierzą się w finale Pucharu Polski z Vive Kielce. Przypomnijmy, że w półfinale Miedziowi wyeliminowali drużynę trenera Aleksandra Malinowskiego.

Olsztyński szkoleniowiec konsekwentnie nie zmieniał składu meczowego również na rywalizację z Zagłębiem. W związku z tym na ławce rezerwowych zabrakło dwóch graczy, którym zespół na pewno zawdzięcza bardzo wiele: Adama Wolańskiego i Piotra Frelka. Prócz dwójki zawodników mieszkających na co dzień w Kwidzynie, na trybunach pojawili się Jacek Zyśk, Marcin Żelazek i Krzysztof Maciejewski. W pierwszej siódemce Warmiaków nastąpiła niespodziewana zmiana – Mateusza Kopycińskiego zastąpił Marcin Malewski, a rozgrywającego ostatnio dobre spotkania Michała Bartczaka zmienił Paweł Ćwikliński. Na kole od pierwszych minut pojawił się Szymon Hegier, który zastąpił poturbowanego po rywalizacji z Nielbą Wągrowiec Marka Boneczkę. Jak się potem okazało to właśnie Hegier mógł się stać cichym bohaterem tego spotkania, o czym w dalszej części relacji.


Od pierwszego gwizdka pary sędziowskiej na parkiecie dominowali goście, którzy starali się grać szybko, często „szukając” dograń do skrzydłowych i kołowego. Olsztyńska obrona nie prezentowała się zbyt dobrze, stąd utrudnione również zadanie miał broniący w bramce gospodarzy Sebastian Sokołowski. Zawody toczyły się bramka za bramkę, ale to zawodnicy z Olsztyna „gonili” wynik. W 16. minucie sędziowie zdecydowali się na dość kontrowersyjne ukaranie w krótkim odstępie czasu dwóch zawodników Travelandu. Grając w szóstkę przeciwko czwórce obrońców z Olsztyna, lubinianie zdobyli trzy bramki pod rząd i wyszli na prowadzenie sześcioma trafieniami. Na szczęście chwilę później przebudzili się także Warmiacy, którzy nie zamierzali oddawać pola rywalom – kolejne skuteczne akcje Krzysztofa Kłosowskiego oraz Marcina Malewskiego sprawiły, że ekipa ze stolicy Warmii i Mazur doszła swych przeciwników na dwie bramki. W ten sposób przed zejściem obu zespołów do szatni na tablicy świetlnej wynik brzmiał 18:20 dla Zagłębia. Brak skutecznej obrony z obu stron aż nader widoczny był w wyniku po 30 minutach gry.

Początek drugiej odsłony to katastrofalna gra gospodarzy, którzy pozwolili rzucić Miedziowym cztery bramki z rzędu, samemu oddając jedynie dwa rzuty na bramkę. Olsztynianie za wszelką cenę starali się dogrywać piłki do słabo bronionego kołowego, jednak w bramce doskonale dysponowany był tego dnia Michał Świrkula, który na drugie 30 minut zmienił Adama Malchera. Hegier, obrotowy z Olsztyna, po raz pierwszy w tym sezonie musiał grać zarówno w obronie i w ataku, co w widoczny sposób przełożyło się na jego skuteczność w drugiej połowie. Postawny Szymon nie zszedł z boiska do 45. minuty ale zmęczenie musiało w końcu dać o sobie znać. I wtedy okazało się, że nie ma komu wystąpić na kole. Kontuzjowany Boneczko mógł jedynie obserwować mecz z ławki, a na trybunach siedział… zdrowy Maciejewski. W tej sytuacji na 6. metrze zobaczyliśmy najpierw Krzysztofa Szymkowiaka, a chwilę później… skrzydłowego, Mateusza Kopycińskiego. Na szczęście kilka minut przerwy sprawiło, że olsztyński kołowy nabrał sił, dzięki czemu powrócił na parkiet i dotrwał do końca spotkania. Końcowe minuty meczu, to dobra gra Bartczaka, który zmienił w drugiej połowie Ćwiklińskiego i coraz bardziej zachowawcza gra gości, którzy myślami byli już przy sobotnim finale Pucharu Polski. Dzięki temu Warmiacy zmniejszyli nieco wymiary porażki i ostatecznie ulegli w stosunku 32:36.


Do przeciętnego poziomu gry kolejny raz dołączyli sędziowie. Podobnie jak rok temu, gdy oba zespoły zmierzyły się w ramach pierwszej rundy ekstraklasy, arbitrzy nie mieli udanego dnia. Szkoleniowcy obu ekip co rusz wybuchali na przemian złością i śmiechem, obserwując niezrozumiałe decyzje meczowych rozjemców. Na szczęście dla tych ostatnich, słaba postawa gospodarzy sprawiła, że tym razem nie było nerwowej końcówki i Zagłębie Lubin zasłużenie wygrało w olsztyńskiej hali Urania. Wśród gości prym wiedli: skuteczny w pierwszej połowie Piotr Obrusiewicz, Michał Nowak, Michał Świrkula oraz niezastąpiony na kole Michał Stankiewicz. W zespole gospodarzy na brawa zasłużyli: Michał Bartczak, Marcin Malewski, Krzysztof Szymkowiak i, za pierwszą połowę, Krzysztof Kłosowski.




shmon
 

 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

do kks warmia (2010-05-12 07:47:57)

boże co za bełkot - wypunktuj może o co chodzi, bo zdań ewidentnie nie umiesz składać - co ty dopiero podstawówkę robisz?!

Ona (2010-05-11 19:35:44)

Właśnie widać Twoją dojrzałość kolego poniżej. Nie ma w żadnym słowniku słowa "tesz"!!!!


Popieram espey!! Wszyscy wiedzą najlepiej, wszyscy są wszechwiedzący jednak skuteczność na boisku - gdyby wszyscy na nim stanęli - sięgała by może 1 %

kks warmia (2010-05-11 18:54:12)

Lepsi wygrywają na boisku, a sedziowie robią swoje
słabiaki są w zespole i tyle.

A Kamielin gdyby nie SEZON Frelka walczyłby o utrzymanie.
Co więcej to był najlepszy do tej pory trener TRAVELANDU

i tylko jego powinien trzymać prezesunio Kamielin po kilku sezonach złożył by zespół na miarę ZŁOTA

A ten białoruśin to chłopcom tylko namiesza w głowach
ale tesz szacunek

espey (2010-05-08 00:47:04)

Cieszy mnie wasza anonimowość. Ciekawe jakby szedł rozwój rozmowy, gdyby każdy podpisywał się z imienia i nazwiska, pod każdym swoim postem. W pole nick można sobie wpisać to czego dusza zapragnie - przykłady dla następców (ekspert, delegat zprp, były sędzia europejski, zawodnik Barcelony Borges, kasjer w sklepie społem)...

zażenowana (2010-05-07 21:35:18)

Drodzy panowie "znawcy" piłki ręcznej przychodzący na mecze!

Chciałabym Was poprosić, żebyście swoje komentarze wykrzykiwane na trybunie w ciagu meczu zostawili dla siebie. Niektórzy przychodzą kibicować swojej drużynie a nie słuchać obraźliwych komentarzy. Jesteście w miejscu publicznym, gdzie często są również dzieci, tak więc czasami wypada się po prostu zamknąć!

tetu (2010-05-07 19:25:39)

Jak dobrze terro86 zauważyłeś Maciejewski " grę swoich kolegów określił jako flaki z olejem" a nie poszczególnych zawodników. Całkowicie się z nim zgadzam! Niezaradność, mozolność, brak skuteczności i pomysłu na grę oto co królowało na parkiecie w wykonaniu Travelandu.

kibic Warmii od lat (2010-05-07 14:52:41)

to, co dzieje się na meczach travelandu w ostatnich miesiącach to jakaś porażka - kto zajmuje się oprawa spotkań?!; przychodzę na Uranie oglądać sport, a nie bawić się jak na festynie! muzyka disco-polo, kocie kwiki na parkiecie, rzewne muzyczki po rzuconej bramce i jeszcze ten wieczny prowadzący, robiący ścianę dźwiękoszczelna...pytam się CO TO JEST? dajcie oglądać mecz, a nie wygłupiacie się z jakimś dj-em; swoja droga konkurs z tymi rzutami w Wolańskiego mi się podobał ale widzę ze tez zrobiony pod zajęcie czasu w przerwie bo i tak nikt nie wygra nagrody - już się trochę znudził

reasumując - to nie jest majówka tylko wydarzenie sportowe; oszczędzajcie kasę na przyszły sezon i sobie darujcie "zabawianie" i biesiadę

znawc (2010-05-07 00:24:30)

dajcie spój trenerowi tam rządzi składem wszechwładny dowgiało prezes firmy łubu dubu

terro86 (2010-05-06 20:37:49)

Maleś udowodnił, że nadal jest w gazie i że mamy dwóch fajnych i skutecznych lewoskrzydłowych. Dlatego nie rozumiem tych sączących zazdrością komentarzy.
Mnie natomiast raził radiowy komentarz Maciejewskiego, który grę swoich kolegów określił jako flaki z olejem - chyba kolega Maciejewski zapomniał już o swoich marnych osiągnięciach na boisku ...
Mecz z Zagłębiem ukazał jeszcze jedno - brak dobrego kołowego. Z radiowej transmisji wynika, że kolega Hegier zapomniał, że po piłkę trzeba sięgać a nie liczyć że mu ją ktoś włoży w dłonie - to nie ruggby :)
Zastanawiająca jest także dalsza nieobecność Frelka i Wolańskiego, czyżby nowy trener rozbił kwidzyński pakiet na części pierwsze i udowadniał komuś, że nie ma ludzi niezastąpionych?

mgr (2010-05-06 20:37:46)

Mama kazała..... Maleś nie jest żadną gwiazda w tym zespole...:! Są duzo lepsi od niego i tyle.

kolowy (2010-05-06 17:11:10)

mgr: a ty się urwałeś z choinki czy co? masz jakiś konkret, argument przeciwko Marcinowi, czy po prostu pieprzysz bez sensu bo ci mama kazała?

kolowy (2010-05-06 17:09:44)

mass - ale gdzie tu jest chociaż słowo, że to przez sędziów traveland przegrał??? jedno drugiemu nie przeszkadza - sędziowanie było żenujące jak na poziom ligi i tyle; muszę się zgodzić z shmonem tym razem...

mgr (2010-05-06 15:45:16)

Bo Maleś to "Gwiazda" dlatego dostaje nagrody za "najlepszego" zawodnika... juz dosyc Malesia!!!!

mass (2010-05-06 15:42:22)

co Wy o tych sędziach-to nasza Warmia jest słaba w tym sezonie.Gdyby grali lepiej sędziowanie by Wam nie przeszkadzało-jak laliśmy Kielce czy Płock za trenera Kamielina to nikt nie zwracał uwagi na gwizdków-ot i cała prawda.POZDRAWIAM!!!

:) (2010-05-06 14:58:45)

Bartczak rzucił 7 bramek ale to Maleś otrzymał tytuł najlepszego zawodnika meczu.... hm... ciekawe dlaczego??????????

do espey (2010-05-06 11:57:20)

to niecz się nauczą sędziować
mi ich buty do szczęścia potrzebne nie są
od tego są chłopacy którzy sprzątają parkiet!!!
żal mi tych sędziów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

espey (2010-05-06 11:41:01)

Co chcecie od sędzin? W czasie zielonej przerwy pracowicie wycierali butami boisko! - wszystko zapewne w trosce o naszych zawodników.

b. reczny (2010-05-06 10:05:26)

fakt, z Nielba nawet bracia Sołodko się nie popisali a ci to już jest masakra od lat; chyba tylko tTarczykowski jest słabszy:/

byłem tam (2010-05-06 09:09:49)

poziom sędziowania jest zastraszający! ciekaw jestem, jaką notę za ten mecz otrzymają sędziowie od swojego kolegi -delegata - to nie był słaby występ, oni po prostu są bardzo słabą parą, a sam fakt, że jednocześnie inaczej interpretują tą samą sytuację zakrawa na groteskę (koło pięciu razy pokazywali w przeciwne strony piłkę!); co najmniej po dwa karne w obie strony niesłusznie lub nie podyktowane... żółte kartki za ciągnięcia za rękę przy rzucie, liczne nieodgwizdywanie kroków Krawczyka i Jakovleva...ehh...można by długo; poziom ligo wzrasta, może czas zająć się też sędziami, bo jak powiedzieli mi znajomi, którzy na ręcznej się nie znają: "a dlaczego co mecz sędziowie sędziują inaczej - nie znają przepisów?"

co do Travelandu: Zyśk i Maciejewski siedzieli zdrowi na trybunach i to tyle w temacie Panie trenerze!!!

ona (2010-05-06 07:55:37)

misiek rewelacja!