Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Osłabieni Warmiacy grali nieskutecznie. Zagłębie Lubin - Traveland Społem 37:27

MKS Zagłębie Lubin - OKPR Traveland-Społem Olsztyn 37:27 (19:11)


Zagłębie - Świrkula 1, Malcher - Orzłowski, Stankiewicz 10, Niedośpiał 2, Steczek, Tomczak 4, Fabiszewski 1, Kozłowski 8, Piotra Adamczak 4, Obrusiewicz 2, Jakowlew 2, Nowak 3.
Traveland Społem: Wolański, Sokołowski - Ćwikliński 3, Urbanowicz 1, Hegier 3, Kłosowski, Zyśk 3, Masiak 4, Garbacewicz 2, Kopyciński 3, Bartczak 5, Szymkowiak 1, Krawczyk 2, Malewski.

Kary:
Zagłębie: 12 min.
Traveland: 10 min.

Sędziowali: Piotr Eichler, Andrzej Kierczak (obaj Kraków); Delegat ZPRP: Ryszard Matuszewski (Szczecin).
Widzów: ok. 300


Nie udał się olsztynianom wyjazd do Lubina. Osłabieni absencją dwóch podstawowych zawodników, Warmiacy nie byli w stanie powstrzymać dobrze grających gospodarzy. Kolejny raz zawiodła skutecznośc w ataku, chociaż trzeba przyznać, że drużyna z Warmii i Mazur dużo lepiej potrafi prezentować się również w obronie, o czym dobitnie świadczy stracone 37 bramek.


Traveland Społęm prowadził tylko raz - w 40. sekundzie, kiedy bramkę zdobył kołowy Szymon Hegier. Kolejne dwa trafienia były autorstwa Tomasza Kozłowskiego i Zagłębie wyszło na prowadzenie. W 5. minucie lubinianie wygrywali 4:1 i o czas dla swojej drużyny poprosił Aleksander Malinowski. Nie na wiele to się zdało, gdyż to Zagłębie było nadal stroną przeważającą, a najwięcej problemów sprawiał gościom Michał Świrkula, który bronił jak w transie. „Świrek” swoją znakomitą grę udokumentował nawet bramką zdobytą w 11. minucie. Wtedy na tablicy wyników było już 7:2 dla Zagłębia, ale na tym się nie skończyło. W 13. minucie spotkania lubinianie prowadzili 9:2. W tym momencie w szeregi gospodarzy wkradło się rozluźnienie, co wykorzystali olsztynianie i w zniwelowali straty do trzech trafień - 10:7. Na więcej podopieczni Jerzego Szafrańca już nie pozwolili i jeszcze przed przerwą uzyskali wyraźniejszą przewagę, która po pierwszych dwóch kwadransach wynosiła osiem bramek.

Na początku drugiej połowy lubinianie wyszli na dziesięciobramkowe prowadzenie. W 33. minucie na listę strzelców wpisał się Piotr Adamczak i było 22:12. Do końcowej syreny Zagłębie utrzymywało przewagę i nie pozwoliło gościom na zbliżenie się na mniej niż osiem bramek. W bramce nadal znakomicie spisywał się Michał Świrkula, a Michał Stankiewicz rzucał jak na zawołanie. W 53. minucie„Stanek” zdobył swoją dziesiątą bramkę w meczu i Zagłębie prowadziło 37:26. Kilkadziesiąt sekund przed zakończeniem spotkania lubinianie wygrywali różnicą jedenastu trafień - 37:26. Ostatnią bramkę w meczu zdobyli goście, a konkretnie Szymon Hegier i mecz zakończył się wynikiem 37:27.



shmon
relacja: www.zaglebie.lubin.pl (Leman)

 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

mass (2010-03-11 21:18:50)

Brawo Szymuś!!!!!!!!!!

kibic (2010-03-11 17:43:07)

no szkoda trudno będzie odrobić te strate, to raczej nie możliwe