Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Lekcja gry obronnej w wykonaniu Warmiaków. Traveland Społem - MMTS 33:21

OKPR Traveland Społem Olsztyn - MMTS Kwidzyn 33:21 (17:10)

Traveland Społem: Wolański (23 interwencje/44 rzuty - 52%), Sokołowski (nie zagrał) - Bartczak 7 (7/9, 3/4 z karnych), Kłosowski 6 (6/9), Boneczko 5 (5/8), Frelek 5 (5/6, 1/1 z karnych), Kopyciński 4 (4/6), Urbanowicz 2 (2/4), Zyśk 1 (1/2), Masiak 1 (1/3), Szymkowiak 1 (1/1), Ćwikliński 1 (1/1), Krawczyk.
MMTS: Suchowicz, Jedowski - Pacześny 2, Orzechowski 1, Mroczkowski 4, Wardziński 1, Peret 2, Marhun 3, Adamuszek 2, Cieślak 1, Rombel 1, Seroka 1, Czertowicz 3, Markuszewski.
kary: Traveland - 18 min; MMTS - 10 min.
sedziowali: Sołodko/Sołodko
widzów:
ok. 800


W hali Urania zmierzyły się dwa zespoły, które aspirują do pozycji medalowych w sezonie 2009/2010. Gdyby patrzeć przez pryzmat środowej rywalizacji obu ekip, bliżej trzeciego miejsca w lidze powinien być Traveland Społem Olsztyn, który nie miał żadnych problemów z odniesieniem zwycięstwa. Końcowy wynik w pełni odzwierciedla wydarzenia na boisku.



Podobnie jak w poprzednim roku grudzień jest dobrym miesiącem dla olsztynian. Z każdym meczem szczypiorniści ze stolicy Warmii i Mazur grają lepiej, a efektowne zwycięstwo nad lokalnym rywalem jest tego najlepszym dowodem. MMTS Kwidzyn zagrał bardzo słabe spotkanie, czym wymiernie pomógł Warmiakom odrobić straty z pierwszego meczu pomiędzy obiema ekipami w Kwidzynie i awansować na 3. miejsce w ligowej tabeli. Doskonale prezentowal się cały zespół, a szczególne brawa należą się skutecznym: Michałowi Bartczakowi i Krzysztofowi Kłosowskiemu oraz rewelacyjnemu Adamowi Wolańskiemu (ponad 50% skuteczności!). Dziesięciu Warmiaków wpisało się na listę strzelców - gra pełnym składem dobrze wróży w kontekście kolejnych trudnych spotkań.



Zawodnicy z Olsztyna podeszli do meczu bardzo skoncentrowani. Przed meczem były obawy, co do dyspozycji niektórych zawodników. Wolański „zaliczył” jedynie jeden trening przed meczem ze względu na lekkie przeziębienie, natomiast Krzysztof Szymkowiak – podpora defensywy, przystąpił do meczu poważnie osłabiony infekcją wirusową żołądka. Jak się potem okazało te problemy zeszły na drugi plan, a obaj zagrali świetne zawody. W wyjściowym składzie szczypiornistów ze stolicy Warmii i Mazur zobaczyliśmy: Wolańskiego, Mateusza Kopycińskiego, Michała Bartczaka, Marka Boneczko, Daniela Urbanowicza, Michała Krawczyka i Szymkowiaka. Dwaj ostatni do ataku zmieniali się z Łukaszem Masiakiem i Krzysztofem Kłosowskim. Takie ustawienie drużyny było znakomitym posunięciem ze strony trenera Krzysztofa Kisiela, bo nieobecność na parkiecie Piotra Frelka i Jacka Zyśka kompletnie "wybiła' z przygotowanych założeń taktycznych zespół przyjezdnych. Już początkowe minuty meczu nie wróżyły nic dobrego dla zespołu z Kwidzyna. Zawodnicy gości popełniali błąd za błędem, nawet nie kierując piłki w stronę bramki. Dopiero w siódmej minucie spotkania pierwszy rzut w światło bramki wykonał Michał Adamuszek. Rzut nieskuteczny, podobnie jak pięć kolejnych oddawanych przez gości, bronionych przez świetnie dysponowanego w tym meczu Wolaka. W tym samym czasie Traveland Społem skutecznie kontrował, w czym brylowali Kopyciński i Boneczko. Trzy trafienia w początkowej fazie spotkania zaliczył także Bartczak, jak się później okazało najskuteczniejszy zawodnik na parkiecie. Goście zawodzili grając nawet w przewadze – w 13. minucie Wolański po raz siódmy wychodzi zwycięsko w sytuacji sam na sam, a na tablicy wyników jest 9:0. Pierwsze trafienie dla MMTS-u było dziełem powracającego po kontuzji Łukasza Czertowicza (15. min), ale obraz gry nie uległ wielkiej zmianie. Wysokie prowadzenie gospodarzy wykorzystał trener i na boisku w obronie zamiast osłabionego Szymkowiaka wyszedł Kłosowski. Tego dnia popularny Kłos był jednym z najlepszych zawodników na parkiecie – skuteczny w ataku, dobrze prezentował się także w szykach obronnych, zaliczając kilka bloków. O pechu może natomiast mówić Krawczyk, który bardzo szybko „złapał” dwie kary dwuminutowe i musiał spokojniej grać w defensywie. Tymczasem kwidzynianom nadal „nie szła” gra – przykładem był m.in. niewykorzystany rzut karny przez Jacka Wardzińskiego, etatowego wykonawcę rzutów z linii siedmiu metrów (18. min). Na tablicy wyników rezultat oscylował w granicach 8-9 bramek przewagi Warmiaków (16:7 – 24. min). W 28. minucie kolejną dyskusyjną karą dwóch minut został ukarany Krawczyk i środkowy rozgrywający Travelandu Społem musiał opuścić parkiet (czerwona kartka z gradacji kar). „Rozdawane” przez sędziów wykluczenia dla olsztynian sprawiły, że goście zbliżyli się na różnicę siedmiu bramek i takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. Doskonała gra w ataku i obronie oraz ponad pięćdziesięcioprocentowa skuteczność Wolańskiego sprawiły, że po 30. minutach Traveland Społem prowadził 17:10.


Druga odsłona spotkania mogła dać nadzieję na zmianę postawy przyjezdnych, jednak ci zdołali tylko zniwelować przewagę do 6 trafień - 17:11 i utrzymać ją przez pięć minut. Goście kompletnie nie mieli pomysłu, jak powstrzymać ataki świetnie spisujących się gospodarzy i jak przedrzeć się przez ich szczelną obronę. Co najgorsze z taktycznego punktu widzenia, kwidzynianie nie potrafili wykorzystać częstej gry w przewadze, dodatkowo tracąc bramki w obronie. Po kolejnym nieudanym karnym w wykonaniu Wardzińskiego i bramce Frelka przewaga sięgnęła dziesięciu bramek (24:14 – 44. min). Na dziesięć minut przed końcem wiadomo było, ze gospodarze nie będą mieli problemu z osiągnięciem wysokiego zwycięstwa, a kwestia czasu pozostawały rozmiary wygranej. Bramki Frelka (końcowka na środku rozegrania) i Urbanowicza ustaliły wynik końcowy na 33:21.


Jest to najwyższe zwycięstwo Travelandu Społem Olsztyn nad MMTS-em Kwidzyn w historii ich występów w ekstraklasie. Dzięki wygranej drużyna trenera Kisiela wyprzedziła w ligowej tabeli brązowego medalistę sprzed roku. Mecz od początku ułożył się po myśli gospodarzy, a wysoka forma w ostatnich spotkaniach znalazła potwierdzenie w wydarzeniach na parkiecie. Co istotne, znakomicie wygląda rywalizacja pomiędzy zawodnikami na poszczególnych pozycjach. Po kilku świetnych występach Pawła Ćwiklińskiego, kolejny dobry mecz zalicza Bartczak. Grający od pierwszych minut Kłosowski zdobywa 6 bramek, stając się ważnym ogniwem w ataku. Gratulacje należą się wszystkim zawodnikom. Istotne będzie teraz utrzymanie wysokiej formy do końca roku…



Powiedzieli po meczu:

Jacek Zyśk (Traveland Społem Olsztyn)
: Dzisiaj była walka tylko z naszej strony. Podeszliśmy do tego meczu bardzo ambitnie, byliśmy bardzo skoncentrowani. Spodziewaliśmy się, że będzie to trudne spotkanie, toczące się wokół remisu, ale rzeczywistość była całkiem inna. Zespół gości zupełnie nie radził sobie w ataku, nasza bardzo dobrze grająca obrona, bardzo szczelna, spowodowała to, że po 15 minutach prowadziliśmy 9:0. Nie wiem, czy był taki wynik w historii ekstraklasy. Powinno być trochę wstyd gościom, że przez tyle czasu nie zdołali zdobyć bramki. Cieszę się nie tylko z tego powodu, że pokonaliśmy zespół z Kwidzyna taką różnicą bramek, ale również dlatego, że krystalizuje nam się zespół. Pokazujemy, że tworzy się naprawdę fajna grupa chłopaków, która będzie mogła walczyć o najwyższe cele w lidze. Mam nadzieję, że tą rundę skończymy przynajmniej na takim poziomie, jaki obecnie prezentujemy.

Adam Wolański (Traveland Społem Olsztyn): Obrona funkcjonuje już trzeci mecz z rzędu - po spotkaniach ze Śląskiem Wrocław, Powenem Zabrze. Zaczęło się to wszystko zazębiać i w tym momencie gra się i mi lepiej i wiadomo, z tego idą kontry. Kontrujemy rzuty, przez co również zdecydowanie lepiej wygląda poczynanie w ataku.

Michał Bartczak (Traveland Społem Olsztyn): Do tego meczu na pewno poza tym, że przygotowywaliśmy się jak do każdego innego, to sprężyliśmy się troszkę bardziej mentalnie, w głowach. Nie chcę powiedzieć, że przez innymi meczami mniej to robimy, ale to spotkanie na pewno miało swoje podteksty. Chcieliśmy po porażce w Kwidzynie pokazać, że nie jesteśmy słabym zespołem i Kwidzyn nie może nas lekceważyć. To się udało. Wynik na pewno jest zasługą wspaniałej gry w obronie, bardzo dobrej gry bramkarza i przede wszystkim tego, że dzisiaj przez 60 minut byliśmy stuprocentowym zespołem, co wcześniej nie w pełni nam się zdarzało - były przestoje, traciliśmy przewagę, którą wypracowaliśmy. Przez to były nerwowe momenty, a dzisiaj tego nie było.

Zbigniew Markuszewski (trener MMTS Kwidzyn): Trudno znaleźć przyczynę porażki, to nie jest sprawa spełnionej czy niespełnionej taktyki. Po prostu po takim meczu należy tylko pogratulować olsztynianom, którzy dzisiaj naprawdę dobrze zagrali w obronie. My nie graliśmy praktycznie w każdym elemencie - ani w obronie, ani w ataku. To jest trochę dziwne, bo wyglądało to, jakbyśmy byli bardzo przestraszeni, baliśmy się podejmować decyzji. A jeśli już podejmowaliśmy, to robiliśmy to bardzo pochopnie. Zabrakło nam woli walki. Na przykład do kontry wychodził tylko jeden zawodnik, a reszta zostawała w obronie. Na pewno będziemy musieli spokojnie usiąść i przemyśleć ten mecz, przedyskutować, bo zagraliśmy fatalnie. Było to nasze najsłabsze spotkanie do tej pory.

Łukasz Czertowicz (MMTS Kwidzyn): Od samego początku nie zagraliśmy zespołowo. Nie wiem, co się stało, bo trzy dni temu zagraliśmy super zawody. Dzisiaj początek 9:0 praktycznie ustawił wynik. My nie zagraliśmy tak, jak zwykle gramy. Olsztyn za to zaprezentował się z jak najlepszej strony, Adam poodbijał bardzo dużo piłek. Przewaga bramkowa spowodowała, że teraz, przy tej samej liczbie punktów, to Olsztyn jest wyżej w tabeli, co na pewno będzie miało znaczenie przy play-offach.


Przebieg meczu:
I połowa: 1:0, 2:0, 3:0, 4:0, 5:0, 6:0, 7:0, 8:0, 9:0, 9:1, 10:1, 10:2, 11:2, 11:3, 11:4, 12:4, 12:5, 13:5, 13:6, 14:6, 15:6, 15:7, 15:8, 16:8, 16:9, 17:9, 17:10
II połowa: 17:11, 18:12, 19:12, 19:13, 20:13, 21:13, 21:14, 22:14, 23:14, 24:14, 24:15, 25:15, 26:15, 26:16, 26:17, 26:18, 27:18, 28:18, 28:19, 29:19, 30:19, 31:19, 31:20, 32:20, 32:21, 33:21




shmon
Karina Wiśniewska

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

norek (2009-12-06 08:08:27)

Oczywiście, że są ludzie niezastąpieni...ale trzeba ich znaleźć, a w ekstraklasie trzeba grać a nie się wyrabiać...

korek (2009-12-05 11:37:06)

gdyby ktoś nie zauważył, mój komentarz był ironiczny. to tak w ramach wyjaśnienia.
nie ma ludzi niezastąpionych.

espey (2009-12-05 10:13:02)

Ona zauważasz że mu "liżą dupę" bo tobie nikt nie chce!

Wolański dobrze broni trzeba chwalić...

vobi89 (2009-12-04 23:54:56)

Wolański broni bardzo dobrze, od wielu sezonów. Ma 40 lat, jego kariera dobiega końca. Sokołowski bardzo dobrze bronił z Gdańsku. Być może potrzebuję się zaaklimatyzować. A poza tym mamy jeszcze Wojtka Bonieckiego, który zdobywa doświadczenie w Elblągu. Także bądźmy spokojni.

Ona (2009-12-04 23:17:54)

Że niby Wolański taki nie zastąpiony? Chłopak miał dobrą passę w meczu z Kwidzynem i wszyscy od razu mu liżą dupę!?!?!?! Brawoooo!! Tylko, że nikt nie widzi tego, że on tez popełnia wiele błędów. Sokół? Każdemu trzeba dać czas, by mógł się "wyrobić"!!

espey (2009-12-04 21:43:25)

i tak na koniec dodam Amen.

hmmm... może trzeba szkolić kogoś na jego miejsce... Sokolwski hmmm... nie wiem ;/

korek (2009-12-04 21:34:12)

żeby tylko! jak Wolak odejdzie, to klub się rozpadnie, Uranię z żalu zrównają z ziemią, a reszta zawodników przerzuci się na grę w pchełki w IV lidze. na koniec wszyscy kibice popełnią zbiorowe samobójstwo.

norek (2009-12-04 21:16:44)

Jak "Wolak" pożegna się z Travelandem, to Traveland pożegna się z ekstraklasą a napewno z miejscem medalowym.

nie wiem (2009-12-04 16:09:32)

na boisku leży świnia to zawodnik ze kwidzynia!!!

espey (2009-12-04 15:38:12)

@do wielkich krytyków kk

najlepiej krytykować... moze kurfa ruszyć kapsko i pomóc - przykładem jest grupa w II rzędzie... gadanie że nas nie słychać jest na poziomie - mecz wygrali, sędziowie w porządku, bilety tanie, to może do kk się przypierdzielić !!! Eureka!

Nie wiem jak można winić KK za to że jest mało Prawdziwych Kibiców, którzy potrafią się zorganizować, nie wstydzą się i nie siedzą całego meczu na uboczu i wysyłają uwagi - prymitywna demagogia.

Co do Stomilowca - co prawda to prawda Biało Niebiescy zawsze byli i będą faworytami sportu w olsztynie tj. popularniejsza jest piłka nożna w olsztynie, w polsce, na świecie.

Pozdrawiam.

do Stomil (2009-12-04 15:13:00)

w moim nie jest od wielu lat; wolę AZS a teraz również Traveland bo nie ma przekrętów, chuligaństwa i poziom znacznie wyższy, ale każdy lubi co innego:]

Stomil (2009-12-04 11:47:11)

@ do do rafalek

Po co człowieku ty się napinasz? Stomil jest w sercach wszystkich sympatyków. Jeśli chodzi o doping to jest dobry najlepszy w mieście bez porównania. Byłem na meczu Warmii ale atmosfera mnie przestraszyła , gorzej niż na AZS. Na waszym miejscu drogie KK zaprosił bym wszystkich tych co chcą klaskać i śpiewać do waszego "młyna". Na początku może to być 20 osób ,ale już reszta publiki będzie wiedziała ,że jest coś takiego i można stworzyć fajną atmosferę. Pozdro bez napinki!

Ona (2009-12-03 21:02:50)

Jestem na każdym meczu Warmii i postawa KK jest dla mnie żenująca!! Dwie osoby, w tym jedna z bębnem i tak nic nie słychać:/ to już kilku chłopców w pierwszym rzędzie było głośniejszych od rzekomego Klubu Kibica :/

A chłopcy wreszcie pokazali na co ich stać i że zespół może być zgrany:)))

adi (2009-12-03 19:45:49)

Poczekajmy do konca sezonu MMTS w widocznym kryzysie

ona 27 (2009-12-03 14:16:21)

Byłam na meczu i muszę przyznać ,że Warmiacy bardzo mnie zaskoczyli tak dobra gra w obronie jak i w ataku.Szłam ma mecz z myślą że może ugramy 1pkt i będzie remis ,a tu proszę chłopcy spisali się na medal:)No i wspaniała postawa naszego bramkarza Adama Wolskiego:)
CHŁOPCY OBY TAK DALEJ !!!!!!GRATULACJE

kibic (2009-12-03 12:27:43)

brawo ćwikła za piękną bramkę

do do rafałek (2009-12-03 11:14:26)

a co to jest ten stomil? pół Olsztyna w ogóle się tym tematem nie zajmuje, a tu co rusz jakiś amator się wtrąci ze swoim groszem... za rok znowu będzie spokój jak wrócą do III ligi; nie ten poziom sportowy, nie te emocje, nie ta kultura kibicowania, nie ten klub koleżko...

byłem w Uranii (2009-12-03 11:11:58)

kilku trolli internetowych zasnęło snem zimowym po przegranej 12-ma - bezcenne!

kibic Warmii (2009-12-03 10:12:20)

tak mnie zastanawia postawa kibiców z MMTS-u. zespół przegrywa w 15. min 9:0 i ucichli, zamiast tego zaczęli kląć na sędziów (głównie dziewczyny!) w sposób, jaki nie przystoi na budowie... teksty o stryczku, wysyłaniu do Wrocławia(o co chodzi?), groźby że nie wyjadą z Olsztyna - to jest masakra; i po to jechali godzinę czasu, żeby zamiast kibicować drużynie wydzierać się na calą halę niewybrednymi epitetami? to ja już wolę nasz kobiecy KK

acha - poziom sędziowania momentami bardzo słaby; 2 kary dla Krawczyka z kapelusza! dobrze że Kwidzyn nie potrafil w tym meczu nic ugrać

do rafałek (2009-12-03 10:11:03)

800 osób to pełna hala ? Znając życie to nawet tyle nie było bo zawsze statystyki dość mocno zawyżane. Nie ma co się oszukiwać w tym mieście kibicowskie priorytety są zdecydowanie inne. Stomil Olsztyn , później AZS Olsztyn i długo długo nic.

wisnia (2009-12-03 08:22:19)

WARMIA!!!! brawo za derby

rafalek (2009-12-03 08:06:43)

czy bedzie wyjazd do glogowa

rafalek (2009-12-03 08:05:57)

wczoraj pilkarze super jestem pelen podziwu i uznania gratulacje.kibice fatalnie pprostu porazka po co wy wogole chodzicie na mecze tak ciezko jesk klaskac albo spiewac.Siedziec to mozna przed telewizorem jest prawie pelna hala a nic nie slychac tylko garstke kibicow przyjezdnych nie jest wam wstyd