Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Solidna gra i dwa punkty. Powen Zabrze - Traveland Społem 22:25

KS NMC Powen Zabrze - OKPR Traveland Społem Olsztyn 22:25 (9:13)

Powen: Kicki, Pawlak - Mogielnicki 1, Kąpa 1, Szolc 7, Chodara 4, Rybarczyk, Kryszeń 2, Bushkov 3, Kempys, Chrapusta 2, Kandora, Tatz 2, Kalisz.
Traveland Społem: Wolański, Sokołowski - Urbanowicz 2, Frelek 2, Kłosowski 1, Zyśk 4, Masiak 3, Kopyciński 7, Bartczak 5, Szymkowiak, Krawczyk 1, Boneczko, Żelazek.
Kary: NMC Powen Zabrze: 4 min; Traveland Społem Olsztyn: 16 min.
sędziowali: Sołodko/Sołodko
widzów: ok 400


W akcji najskuteczniejszy wśród Warmiaków - Mateusz Kopyciński

W akcji najskuteczniejszy wśród Warmiaków - Mateusz Kopyciński


Pomimo niedużej przewagi bramkowej na koniec spotkania, goście z Olsztyna kontrolowali przebieg spotkania. Zażarta walka trwała jedynie do 15. minuty, kiedy na trzybramkowe prowadzenie wyszli olsztynianie i nie oddali go już do końca spotkania. Solidna obrona i świetna gra skrzydłowych okazała się kluczem do drugiego zwycięstwa w meczu wyjazdowym.



Traveland Społem jechał do Zabrza z mocnym postanowieniem zdobycia dwóch punktów i plan ten się powiódł. Jeszcze na dziesięć minut przed końcem spotkania olsztynianie prowadzili dziewięcioma bramkami. Wejście rezerwowych i gra w osłabieniu (kary dla Kopycińskiego i Boneczki w końcówce) sprawiły, że w końcówce gospodarze zdołali nieco odrobić straty. Dobrze w tym spotkaniu zaprezentowali się w ofensywie Mateusz Kopyciński, Michał Bartczak i Jacek Zyśk, a za obronę brawa należą się Adamowi Wolańskiemu (dwa obronione karne) i Krzysztofowi Szymkowiakowi, którego postawa w meczu zrobiła wrażenie na trenerze Kisielu, który uznał występ Łysego jako "bezbłędny".

Warmiacy po raz kolejny dobrze rozpoczęli mecz. Już w pierwszych minutach swoją obecność zaznaczył wychodzący w pierwszym składzie Mateusz Kopyciński. Między innymi po jego dwóch trafieniach na tablicy widniał korzystny dla przyjezdnych wynik 3:1. W ekipie z Zabrza ciężar gry próbował brać na swoje barki Michał Szolc, którego dwa trafienia pozwoliły gospodarzom dogonić rywala. To było jednak za mało na dobrze usposobionych olsztynian, a świetna postawa w obronie utrudniała złapanie wiatru podopiecznym Roberta Nowakowskiego. Do tego w bramce Travelandu Społem „czuwał” Adam Wolański, który obronił między innymi karny wykonywany przez wspominanego już Szolca. Jego postawa dodała skrzydeł gościom, i to w sensie dosłownym. Świetna gra skrajnych zawodników - Kopycińskiego i Michała Bartczaka oraz rzuty z drugiej linii sprawiły, że w 19. minucie Warmiacy prowadzili już 9:4. Końcowe minuty pierwszej odsłony to skuteczniejsza gra Powenu, w rezultacie której rozmiary przewagi drużyny ze stolicy Warmii i Mazur zmniejszyła się do czterech trafień (13:9).

 
Drugie trzydzieści minut meczu to wciąż pewna gra Travelandu Społem, w którego szeregach szalał m.in. zdobywca czterech bramek - Jacek Zyśk. Nieskuteczna gra gospodarzy i doskonała postawa obrony i Wolańskiego (obroniony rzut karny i dobitka Tomasza Rybarczyka) sprawiły, że po dziesięciu minutach drugiej połowy przyjezdni prowadzili już 19:10. Na pięć minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego celny rzut oddał ponownie Piotr Frelek, a tym samym ustalił stan spotkania na 25:16. Niestety, chwilę później na ławkę kar powędrowało aż trzech szczypiornistów Travelandu Społem Olsztyn. Zabrzanie dostrzegli szanse i rzucili się w pościg, zdobywając kolejne oczka minuta po minucie. Najpierw podwójne trafienie Szolca, następnie jedna bramka Michała Chodary i wreszcie dwa trafienia Bushkova, sprawiły, że z przewagi pozostały jedynie cztery bramki. Warmiakom nie udało się w tym czasie zmieścić piłki w zabrzańskiej bramce ani razu. Na kilka sekund przed końcem walki jeszcze raz olsztyńskiego bramkarza pokonał Chodara, ustalając końcowy wynik na 25:22 dla Travelandu Społem Olsztyn. W pomeczowej wypowiedzi swojego żalu do decyzji sędziowskich nie krył trener z Olsztyna – Widzi Pan ile mogą zrobić sędziowie – odpowiedział na pytanie o przestój w ostatnich trzech minutach meczu – Trochę dyskusyjne były kary dla moich dwóch zawodników (Kopycińskiego i Boneczki – przyp. red.). Może rzeczywiście Kopyciński popychał, może była Noga u Boneczki ale z perspektywy ławki wyglądało to inaczej. W czwórkę ciężko się gra, stąd stracone bramki. I rzeczywiście statystyki nie kłamią – Traveland Społem aż ośmiokrotnie był karany dwuminutowymi wykluczeniami, przy dwóch karach dla gospodarzy, którzy na szczęście kompletnie nie potrafili tego faktu wykorzystać. Doskonała postawa Krzysztofa Szymkowiaka i Wolańskiego w obronie, oraz skuteczna gra tercetu Kopyciński, Zyśk, Bartczak pozwoliły osiągnąć łatwe zwycięstwo nad beniaminkiem. Jeszcze raz potwierdziła się opinia, że w obecnym sezonie bramki zdobywa nie tylko duet Frelek-Boneczko. Co ciekawe, ten drugi w meczu z Powenem Zabrze nie zdobył żadnej bramki, ale świetnie spisywał się w obronie.




shmon
zdjęcia: Łukasz Jurczyk (www.lukaszjurczyk.pl)

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

do norka (2009-11-24 08:05:29)

Myślę, że tobie na wygnaniu w Norwegii nie powinno to spędzać snu z powiek...

do norek (2009-11-24 01:00:20)

wtedy wróci ograny Boniecki i będziemy szczęśliwi.

norek (2009-11-23 21:00:53)

Hallo.Jak zabraknie Wam "Wolaka" to co biedni zrobicie???

norbit92 (2009-11-23 11:18:45)

Mówiłem Kopyciński jest naszą przyszłością...:P
WARMIA!!!

ms (2009-11-22 11:36:57)

Brawo Kopyt

Abc (2009-11-22 11:23:36)

Witam! Jednak Kopyt pokazał na co go stac ... Moim zdaniem powinien byc 1 skrzydłowym .
Pozdrawiam