Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Remis jak porazka. Traveland Społem-Azoty Puławy 23:23

Traveland Społem Olsztyn - Azoty Puławy 23:23 (11:8)

Traveland Społem: Wolański (42%), Sokołowski (0%) - Boneczko 5 (5 bramek/8 rzutów), Zyśk 4 (4/5), Ćwikliński 3 (3/6 w tym karne 1/1), Frelek 2(2/4), Urbanowicz 2 (2/4), Kłosowski 2 (2/4), Waśko 1 (1/3), Masiak 1 (1/3), Szymkowiak 2 (2/2), Krawczyk 1 (1/4), Żelazek
Azoty: Stęczniewski - Gowin 4, Kurowski, Płaczkowski 1, Lasoń 2, Zinchuk, Kus 2, Witkowski 2, Afanasjew 4, Sieczka, Zydroń 8 (5 z karnych)
kary: Traveland Społem - 10 min (czerwona kartka: Zyśk), Azoty - 8 min (czerwona kartka: Kuś)
sędziowali: Baum/Góralczyk
widzów: ok. 500


Po stojącym na słabym poziomie spotkaniu, w którym obie ekipy miały problemy z grą ofensywną, Traveland Społem podzielił się punktami z sąsiadującym w tabeli zespołem Azotów Puławy
.

Dobre złego początki - tak można określić to, co na parkiecie w Uranii zobaczyła zgromadzona publiczność. Warmiacy byli lepszym zespołem, ale po drugiej stronie boiska było dwóch zawodników, którzy zdecydowanie nie chcieli się z tym zgodzić. Doświadczenie i spryt byłych reprezentantów Polski: Grzegorza Gowina i Wojciecha Zydronia pozwoliły puławianom na wywiezienie z trudnego terenu jeden punkt. Traveland Spolem Olsztyn na dwie minuty przed końcem spotkania prowadził dwoma bramkami, ale nieskuteczna gra w ataku i łatwo stracone bramki w obronie sprawiły, że końcowy wynik remisowy przyjęto w drużynie jako porażkę.

Gowin był w tym meczu nie do powstrzymania

Gowin był w tym meczu nie do powstrzymania


W wyjściowym składzie olsztyńskiej ekipy wyszli: Adam Wolański (w bramce), Marek Boneczko, Krzysztof Szymkowiak, Daniel Urbanowicz, Michał Krawczyk, Paweł Ćwikliński i Adam Waśko. Pierwsze kilka minut stalo pod znakiem nieskutecznej gry obu zespołów. Karnego nie wykorzystał m.in. etatowy wykonawca "siódemkę" w ekipie z Puław - Wojciech Zydroń. Pierwsze trafienie w meczu zaliczył Boneczko (4:10min) po doskonałym podaniu od  Ćwiklińskiego. Goście odpowiedzieli trafieniem Płaczkowskiego, ale kolejne minuty to udana gra gospodarzy, którzy między innymi dzięki dwóm celnym rzutom z drugiej linii Krzysztofa Kłosowskiego wyszli na prowadzenie 5:1 (10min). Od tego momentu gra przebiegała "bramka za bramkę", a spore problemy Warmiakom sprawiał Remigiusz Lasoń (dwa trafienia). W 17 minucie z parkietu na dwie minuty musiał zejść Boneczko, ale goście kompletnie nie potrafili tego wykorzystać, przegrywając okres gry w przewadze 0:1. W tym momencie na tablicy wynik brzmiał 9:4 i nikt nie spodziewał się, że grający bez pomysłu w ataku zawodnicy z Puław będą w stanie zagrozić w pierwszej połowie Warmiakom. Tymczasem podopieczni Krzysztofa Kisiela po raz kolejny w tym sezonie zaliczyli trwający ponad osiem minut przestój w grze. Cztery kolejne trafienia gości (3 bramki Zydronia) zmniejszyły rozmiary przewagi olsztynian do jednej bramki (9:8 - 28 min). Gdyby nie obroniony rzut karny przez Wolaka, mielibyśmy już remis. W Travelandzie Społem zacięła się przede wszystkim gra w ataku - silni obrońcy gości chwytali się wszystkich możliwych środków, żeby zatrzymać piątą ekipę poprzedniego sezonu. Dzięki temu, że sędziowie w końcu zareagowali na nieprzepisowe faule puławian, parkiet na dwie minuty opuścił Sieczka. Trafienia Piotra Frelka i Jacka Zyśka pozwoliły zejść olsztynianom na przerwę z trzybramkowym prowadzeniem.


Ostatni rzut w tym spotkaniu Marka Boneczki

Ostatni rzut w tym spotkaniu Marka Boneczki


Drugie 30 minut to zdecydowanie bardziej wyrównana gra w wykonaniu obu ekip. Wśród gości prym wiódł Gowin, który często dogrywał do lepiej ustawionych partnerów, a w obronie skutecznie przeszkadzał rozgrywającym z Olsztyna. W drugiej części spotkania wśród olsztynian niewidoczny był Frelek, skutecznie odcinany od piłki. Pierwszy remis od początku spotkania zanotowaliśmy w 38. minucie, kiedy to rzutem z drugiej linii Gowin pokonał bezradnego Wolańskiego. Od tego momentu gra toczyła sie bramka za bramkę - duża w tym zasługa leworęcznego skrzydłowego Azotów Dmitrija Afanasjewa, który czterokrotnie pokonywał Wolaka. Dziesięć minut przed końcem spotkania Warmiacy prowadzili tylko jednym trafieniem i sprawa końcowego wyniku była wciąż otwarta. Goście pierwsze i jedyne prowadzenie w tym spotkaniu osiągnęli w 53. minucie, gdy do bramki gospodarzy trafił z rzutu karnego Zydroń. Na trafienia Zyśka, Urbanowicza, Masiaka i Waśki odpowiedział tylko Zydroń i na tablicy wyników wynik brzmiał 23:21 (58. minuta). Trener Kisiel skorzystał z przysługującego mu czasu i Warmiacy rozegrali akcję w ataku, po której z czystej pozycji w bramkarza trafił Boneczko. Szybko wyprowadzona piłka i kontaktowa bramka Gowina wprowadziła dużo nerwowości na parkiecie. Kolejna akcja gospodarzy nie przyniosła rezultatu w postaci bramki, natomiast goście wykorzystali ten prezent pokonując po raz 23. bramkarzy ze stolicy Warmii i Mazur. Na dwadzieścia sekund przed końcem spotkania w posiadaniu piłki byli zawodnicy ze stolicy Warmii i Mazur i wciąż była szansa na komplet punktów. Bezpardonowy faul Zydronia na Zyśku nie został nawet zakwalifikowany na karę dwuminutową przez słabo sędziującą w tym spotkaniu parę sędziowską Baum/Góralczyk. Tymczasem sam poszkodowany wdał się w utarczkę z Kusem, za co obaj zobaczyli czerwony kartonik. Zydroń powrócił do gry, a grający pięciu na pięciu Warmiacy nie byli w stanie pogrążyć ambitnych zawodników z Puław. Ponownie na wysokości zadania stanął broniący w bramce Azotów Maciej Stęczniewski, broniąc w sytuacji sam na sam z Bonym. Pozostałe dwie sekundy nie zmieniły już wyniku meczu i Traveland Społem zremisował z drużyną Azotów Puławy 23:23.


W ekipie gości na wyróżnienie zasłużyło dwóch zawodników: Gowin i Zydroń. Ten pierwszy znakomicie prowadził grę zespołu i współpracował z kołowym. Popularny Zyga, co prawda mniej skuteczny na linii siedmiu metrów, stał się najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania i walnie przyczynił się do tego, że jeden punkt pojechał do Puław. Wśród gospodarzy ciężko wyrózniać pojedyńczych graczy, bo końcowy wynik jest efektem słabej gry całego zespołu. Dobre wrażenie po sobie zostawił Jacek Zyśk, zdobywca czterech bramek. Szkoda niewykorzystanych akcji przez Marka Boneczkę, które zaprzepaściły szansę na dwa punkty, ale Bony i tak rzucił najwięcej bramek w zespole Krzysztofa Kisiela - pięć. Za grę obronną na plus wypadł Krzysztof Szymkowiak, który dodatkowo dwukrotnie wpisywał się na listę strzelców.



shmon
statystyki: Karina Wiśniewska
wypowiedzi pomeczowe: Andrzej Brzozowski (Radio ESKA 89,9 FM)

Powiedzieli po meczu:

Krzysztof Kłosowski (Traveland Społem Olsztyn)

(0 kb)

Andrzej Brzozowski (Radio ESKA 89,9 FM)

Krzysztof Kisiel (trener Travelandu Społem Olsztyn)

(0 kb)

Andrzej Brzozowski (Radio ESKA 89,9 FM)

Jacek Zyśk (wybrany najlepszym zawodnikiem w drużynie z Olsztyna)

(0 kb)

Andrzej Brzozowski (Radio ESKA 89,9 FM)

Wojciech Zydroń (Azoty Puławy)

(0 kb)

Andrzej Brzozowski (Radio ESKA 89,9 FM)

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

funio (2009-11-19 10:49:34)

Mam pomysl trzeba zajac 2 pierwsze rzedy i sciagnac z 20 osob z trybun i bedzie dobry poczatek

do funio... (2009-11-18 15:55:03)

wyjazdy na 2 najbliższe spotkania mało realne - mało nas... duża odległość ponad 400km... chociaż... zobaczymy jak to się rozkręci...

Pozdr.

do funio (2009-11-18 07:59:29)

wejdź na www.kibicewarmii.net - tam jest formularz

funio (2009-11-18 07:14:45)

kiedy jakis wyjazd chcialbym przystapic do KK

funio (2009-11-18 07:10:36)

pamietajcie ze z drozyna jest zie jak wygrywa i jak niestety przegrywa.Lepiej jak przegraja teraz niz w walce o medale w 2 rundzie a kibice byli na 5 mam nadzieje ze bedzie lepiej.

ja :D (2009-11-17 20:10:33)

Bo ty nie jesteś trenerem i nie decydujesz dla tego on nie gra zajmij się swoimi sprawami

do trener i kibic (2009-11-17 08:29:56)

po co znowu dublujesz swoje wypowiedzi pod różnym nickiem???! zdradza cię tak głupia sprawa, jak pisanie jednego posta po drugim "trenerze":>

do trenera (2009-11-16 22:10:34)

byłam w Gdańsku na meczu i cóż Garbacewicz grał w ataku cały mecz i miał zapis 2/8 w tym jedna bramka z karnego, nie wspomnę już o braku umiejętnosci gry w obronie...

kibic (2009-11-16 19:42:58)

co sie dzieje dlaczego trener wpuszcza Urbanowica on jest bardzo słaby czy ma jakies fory u trenera.

trener (2009-11-16 19:39:06)

i znowu wyszło na moje .W meczu z Gdańskiem grał Garbacewicz i mecz by wygrany.w meczu z Puławami nie grał i mecz słaby.Nie rozumiem dlaczego nie daje się temu zawodnikowi grać .

Maxi Azoty (2009-11-16 18:49:19)

Haha Puławy powinny wygrać 3 nie wykorzystane rzuty karne ... a skuteczność obie strony pozostawie bez komenta BRAWO WISŁA ZA 1 PKT

kibic (2009-11-16 18:35:17)

no, no...stronka wciąż się rozwija.teraz media, filmiki, wciąż niezłe relacje...szkoda że gorzej z drużyną:(

ms (2009-11-16 18:08:54)

Czemu Kopyt nie zagral kolejny raz. Chłopak pokazał że potrafi już grać na pozionie ekstraklasy. Nawet to powołanie do kadry B a teraz jest pomijany ?!

do Piotrek (2009-11-16 12:05:12)

gdzie w tej relacji jest napisane, że wynik wypaczyli sędziowie??? nadinterpretacja godna naszych polityków...

Olsztyn powinien wygrać i bez pomocy sędziów, którzy rzeczywiście mylili się sporo...

do byłem (2009-11-16 11:55:52)

tak Frelek był chory... na wory:)

Piotrek (2009-11-16 10:46:22)

Faul na Zyśku był na wyprostowane ręce to się zgodzę, ale sam Zyśk nie wiem po co uderzył piłką Zydronia w twarz.
Relacja hmm troszkę tendencyjna, bo dużą przesadą jest twierdzenie, że sędziowie wypaczyli wynik meczu. Mylili się w obie strony.

byłem (2009-11-16 09:49:26)

słabiutko wypada Urbanowicz - drugi sezon i nadal nic. Frelek był chory, że nie wszedł od razu, czy trener miał nadzieję, że Urbanowicz będzie czarnym koniem? prócz Zyska reszta boi się rzucać:(

do sasza (2009-11-16 09:47:46)

proponuje czytać ze zrozumieniem - błędy w obie strony! trudno, żebym będąc z Olsztyna wymieniał błędy w waszą stronę, a na Zyśku były przy wejściach na szósty metr co najmniej dwa karne! mało tego-widać to na zdjęciach! tutaj w relacji jest ostatni rzut Bonego w meczu i tez widać, że obrońca jest w polu karnym -wiec spytam retorycznie: dlaczego Traveland miał tylko jeden rzut karny w całym spotkaniu? grali słabo, ale nie jest rolą sędziów rozstrzygać wynik meczu swoimi dziwnymi decyzjami. Zydroń ewidentne dwie minuty za tak na szyję...

respi (2009-11-15 21:29:01)

Co do płyty to prawdopodobnie będzie ona przeznaczona na jakieś cele promujące KK.

sasza 100% racji! że przegraliśmy znowu przez ten skład sędziowski.

xXx (2009-11-15 21:11:10)

A dlaczego Kopyt nie wszedł powie mi ktoś??? Waśko ,rozumem jezeli by grał jak z "nut" ale jedna bramka na trzy rzuty to nie jest nic dobrego nawet powiem ze słabizna . Trzeba dac pograc Kopytowi poniewaz pokazał na co go stac na poczatku sezonu ... Pozdrawiam :)

Puławiak (2009-11-15 20:11:26)

A kto tam u nas bramki narzucał?? Na sportowych faktach pisze że gowin 8, z kolei w dziennikuwschodnim że zydroń 8, gowin 4. Widać że na razie żaden z kandydatów do brązu nie nie prezentuje formy na brąz:)

xyz (2009-11-15 19:50:15)

Blad w statystykach,Łysy rzucil 2 bramki z tego co pamietam.

sasza (2009-11-15 18:29:59)

nie płaczcie tak że remis to wina sędziów (karne na Zyśku) popatrzcie jak szybko pokazywali grę pasywną Puław a Olsztyn grał, grał i ...

Piotrek (2009-11-15 18:10:03)

Zgodzę się ze panowie Baum Góralczyk ,kolejny już raz nie popisują się. Nie wiem z czego to wynika może rodzima liga nie wyzwala w nich żadnych emocji??.
Jak najbardziej prawidłowa czerwona kartka dla Zyśka, uderzył w twarz piłką Zydronia, a za to jest automatyczna kartka.
Jak dla mnie wynik sprawiedliwy, żadna ekipa nie zasługiwała wczoraj na wygraną.

zniesmaczony (2009-11-15 17:36:10)

pomimo, że remis zawdzięczamy słabej skuteczności w końcówce Boneczki, muszę przyznać że bardzo słabo mecz sędziowała para eksportowa baum/goralczyk. sporo błędów w obie strony i niestety z przewagą na niekorzyść Olsztyna. Zydroń w końcówce nie dostał ewidentnych dwóch minut, tymczasem Zyśk dostaje czerwo; do tego dochodzą co najmniej 3 nie odgwizdane rzuty karne...

benio (2009-11-15 17:31:31)

kibice owszem byli zajebiści ale z Puław, bo nasi pukli w bębenek z mikrofonem i nie bardzo było cokolwiek słychać.

funio (2009-11-15 15:48:45)

Pilkarze troszke dzisaj slabiej chociarz zaczeli super ale kibice to byli zajebisci.Tylko powiedzcie mi jedno czemu plyte za doping dostal klub kibica a nie normalny kibic z trybun.Przecierz klub kibica od tego jest prawda troche brzozowski nie pomyslal