Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Warmiacy dostali skrzydeł. AZS Gdańsk - Traveland Społem 26:32

AZS AWFiS Gdańsk - Traveland Społem Olsztyn 26:32 (12:16)

AZS: Zimakowski, Pieńczewski - Kostrzewa 6, Ringwelski 5, Marciniak 4, Fogler 4, Chrapkowski 2, Wysokiński 2, Olęcki 1, Sulej 1, Bednarek 1, Jankowski, Suwisz
Traveland Społem: Wolański, Sokołowski - Ćwikliński 7, Waśko 7, Boneczko 5, Krawczyk 4, Garbacewicz 2, Bartczak 2, Szymkowiak 2, Urbanowicz 1, Frelek 1, Zyśk 1, Masiak, Żelazek

Kary: AZS - 4 min; Traveland - 16 min.
Sędziowali: Bartosz Leszczyński i Marcin Piechota (Płock)
Widzów: 300



Olsztynianie ponownie jechali do Gdańska w roli faworyta. Tym razem z tej roli wywiązali się znakomicie, odnosząc przekonywujące zwycięstwo. Kluczem do sukcesu okazala sie dobra gra pierwszej linii, w ktorej brylowali: Paweł Ćwikliński i Adam Waśko. Dobrze zagrała cała ekipa, a dwa punkty pozwoliły oddalić się nieco od miejsc 9-12.




Spotkanie szczypiornistów ze stolicy Pomorza oraz Warmii i Mazur miało wiele smaczków. Gdańscy kibice pamiętają, jak w poprzednim sezonie młody zespół trenera Daniela Waszkiewicza sprawił sensację ogrywając wyżej rozstawionych rywali w ćwierćfinałach play-off. Teraz wszystko się pozmieniało, bo z Pomorza na Warmię przeniosło się aż trzech piłkarzy ręcznych: bramkarz Sebastian Sokołowski, rozgrywający Łukasz Masiak oraz skrzydłowy Paweł Ćwikliński
.
- Zostawili nam oni pustkę na pozycjach, na których występowali – wyjaśniał szkoleniowiec gdańskich akademików. – W bramce jako tako próbujemy zastąpić Sebastiana, ale na prawy skrzydle i rozegraniu nie mamy równorzędnych zawodników.

Na początku sobotniego spotkania nie było jednak widać tej różnicy. Gdańszczanie i olsztyniacy postanowili chyba uraczyć widzów powtórką z poprzedniego sezonu. Obie ekipy szły łeb w łeb. Sytuacja taka trwała jednak do stanu 9:9. „Wychudzeni” kadrowo gospodarze stracili Michała Wysokińskiego i na kole do końca meczu musiał zagrać Kamil Ringwelski. Takiej szansy nie zaprzepaścili goście, którzy rzucili się do ataków ze zdwojoną siłą. Do przerwy prowadzili 16:12. Wykorzystali przy tym nieskuteczność gdańszczan i co chwila punktowali rywali. Na parkiecie w zespole z Olsztyna szaleli Marek Boneczko i Paweł Ćwikliński.

Po zmianie stron olsztyniacy wrzucili drugi bieg i zaczęli sukcesywnie powiększać przewagę. Wyśmienicie spisywali się przy tym w obronie, a kilka niesamowitych akcji wybronił Adam Wolański, bramkarz Travelandu Społem. Dość powiedzieć, że gdańszczanie nie potrafili sforsować defensywy przyjezdnych aż przez 11 minut na początku drugiej odsłony. W 42. minucie meczu goście prowadzili już 24:13 i jasnym się stało, że nie dadzą sobie wydrzeć zwycięstwa. Gdańszczan tego wieczoru stać było jeszcze tylko na jeden zryw. Niesieni dopingiem publiczności doskoczyli do rywali. W 52. minucie różnica bramkowa wynosiła już tylko 5 „oczek”. Mimo osłabień (czerwone kartki w efekcie trzech 2-minutowych upomnień zobaczyli Krzysztof Szymkowiak i Marek Boneczko) olsztyniacy dowieźli zwycięstwo do końca. W 57. minucie było już tylko 25:29, ale finiszowali goście, którzy w hali przy ul. Kazimierza Górskiego w Gdańsku wygrali 32:26.




źródło relacji: www.sportall.pl (Rafal Rusiecki)

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

Oskar (2009-11-14 00:47:07)

Byłem w Gdańsku - wygraliśmy, jutro Urania - też wygramy :)

Zero nerwów :)

do niekumatego (2009-11-09 08:06:32)

ale to nie jest strona KK...

rafalek (2009-11-08 20:54:36)

klub kibica wogole nie odpowiada na meile