Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Cieszy lepsza gra. Traveland Społem - Vive Kielce 24:31

OKPR Traveland Spolem Olsztyn - KS Vive Targi Kielce 24:31 (11:15)

Traveland Społem: Wolański (14 interwencji/38 rzutów - 37%), Sokołowski (3 interwencje/10 rzutów - 30%) - Zyśk 5 (5 bramek/8 rzutów), Boneczko 4 (4/5), Ćwikliński 4 (4/5; 1/1 z karnych), Krawczyk 3 (3/5), Frelek 3 (3/6; 1/2 z karnych), Masiak 2 (2/5), Waśko 2 (2/5), Kopyciński 1 (1/4), Szymkowiak, Urbanowicz (0/1), Kłosowski (0/1) - skuteczność zespołu: 53,3%
Vive Targi: Kubiszewski, Cleverly - Stojkovic 11 (11/16, 6/6 z karnych), Nat 5 (5/5), Jurasik 5 (5/9), Knudsen 2 (2/7), Żółtak 2 (2/3), Grabarczyk 1 (1/1), Konitz 1 (1/1), Krieger 1 (1/3), Kuchczyński 1 (1/3), Piwko 1 (1/1), Rosiński 1 (1/3) - skuteczność zespołu: 65,4%

kary
: Traveland 4 (Ćwikliński x2, Szymkowiak, Wolański)- Vive: 6 (Grabarczyk x2, Krieger, Żótak x2, Stojkovic)
sędziowie: Mirosław Majchrowski-Gdańsk/Włodzimierz Chmielecki- Kwidzyn
obserwator: Aleksander Madejak-Warszawa
widzów: ok. 2000


Kibice nie mogli narzekać na brak emocji

Kibice nie mogli narzekać na brak emocji


Warmiacy nie sprostali mistrzowi Polski, ale na pewno zasłużyli na brawa. W obecności prawie 2000 ludzi olsztynianie pokazali, że są równym przeciwnikiem dla podopiecznych Bogdana Wenty. Końcowy wynik nie do końca pokazuje, co działo się na parkiecie, a siedem bramek straty gospodarzy jest najwyższym wymiarem kary w tym spotkaniu
.



W sobotnie popołudnie w hali Urania kibice zobaczyli odmienioną drużynę trenera Krzysztofa Kisiela. Grający poniżej oczekiwań kadry szkoleniowej, działaczy i kibiców olsztynianie dzielnie stawili czoła drużynie mistrza Polski. W końcu w hali była atmosfera sportowego święta, a gorący doping zgromadzonych widzów dodawał sił gospodarzom.




Zespół gości przyjechał bez kilku zawodników, wciąż leczących kontuzję. w Kielcach pozostali Moszczyński, Zaremba, Gliński, Kotliński, a z ławki rezerwowej spotkanie obserwował Mateusz Jachlewski. Pomimo tego, na boisku kielczanie nie zamierzali ułatwiać zadania gospodarzom, a ewentualne zwycięstwo gwarantowało fotel lidera przed krótką przerwą na zgrupowanie kadry narodowej. Jak sobie zaplanowali – tak się stało. Drużyna Vive Targi Kielce kolejny raz udowodniła, że potrafi wygrywać w Olsztynie.


W wyjściowym składzie Warmiaków zobaczyliśmy Adama Wolańskiego w bramce oraz Marka Boneczko, Jacka Zyśka, Daniela Urbanowicza, Michała Krawczyka, Pawła Ćwiklińskiego i Mateusza Kopycińskiego. Na trybunach pozostali Marcin Żelazek, Tomaz Garbacewicz, Krzysztof Maciejewski i Szymon Hegier. Już w pierwszej akcji dał o sobie znać popularny Zyziek, pokonując rzutem z drugiej linii w krótki róg broniącego bramki gości Kubiszewskiego. W kolejnej akcji goście oddają nieskuteczny rzut, a olsztyński rozgrywający ponownie pokonuje Kubiszewskiego. Goście obijają słupki olsztyńskiej bramki i po skutecznym podaniu skoncentrowanego Jacka Zyśka do Boneczki, ten ostatni wyprowadził gospodarzy na trzybramkowe prowadzenie (5 min). Podopieczni trenera Bogdana Wenty długo nie regulowali swoich celowników, a pierwsze trafienie dla Vive, po wyprowadzeniu szybkiego ataku, zaliczył Vitalij Nat. Coraz pewniejsza obrona kielczan i skuteczna gra w kontrze sprawiły, że w 10. minucie na tablicy wyników był remis 6:6. Słabo spisującego się w ataku Urbanowicza zastąpił Piotr Frelek i dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, wykorzystując niezdecydowanie w obronie Henrika Knudsena. Decydującym momentem pierwszej połowy była zmiana zawodników w bramce gości. Marka Kubiszewskiego w 17 minucie zastąpił Markus Cleverly, który znacznie lepiej radził sobie z rzutami Warmiaków. Duńczyk w pierwszej odsłonie gry dal się pokonać tylko raz (kontra Boneczki), a od stanu 11:9 bramki zdobywali jedynie goście. Pierwsze trzydzieści minut zakończyło się wynikiem 11:15. Ekipa z Kielc w pierwszej połowie rzuciła 7 bramek z kontrataków i trzykrotnie pokonywała olsztyńskich bramkarzy z linii 7 metrów, gdzie bardzo skuteczny był Rastko Stojkovic. To właśnie misiowaty kołowy był najlepszym aktorem sobotniego widowiska, już w pierwszej połowie zaliczając 7 bramek.


Zyziek nad parkietem...

Zyziek nad parkietem...

Druga połowa rozpoczęła się, podobnie jak pierwsza, od bramek olsztynian. Bramka z kontrataku Ćwiklińskiego i dobre podanie Frelka do Adama Waśki zmniejszyły rozmiary prowadzenia Vive Kielce do dwóch trafień. Twarda obrona kielczan, którzy dość pobłażliwie traktowani byli przez sędziów prowadzących spotkanie sprawiła, że goście powoli powiększali przewagę. Doskonale podania Mariusza Jurasika do kołowego i indywidualne akcje ofensywne reprezentanta Polski sprawiły, że na kwadrans przed końcem meczu Vive prowadziło różnicą 8 bramek. Ze sposobem prowadzenia meczu nie mógł się pogodzić najbardziej doświadczony zawodnik w ekipie gospodarzy, Adam Wolański. Po kolejnym kontrowersyjnym rzucie karnym, podyktowanym dla gości, swoją frustrację decyzją sędziego przypłacił karą dwuminutową. Kolejna bezbłędna siódemka Stojkovica (w sumie sześciokrotnie pokonywał olsztyńskich golkiperów) skutecznie odebrała Warmiakom szansę na zbliżenie się do rywali. Ambitnie walczący podopieczni trenera Krzysztofa Kisiela zmniejszyli rozmiary porażki do stanu 21:26 w 53. minucie, ale to było wszystko, na co pozwolili Wenta i spółka. Nieudany rzut karny Frelka i zryw w ataku Jurasika sprawiły, że kielczanie ostatecznie wygrali spotkanie 24:31. Końcowy wynik na pewno nie odzwierciedla wyrównanej walki, jaką mogła oglądać blisko dwutysięczna publiczność zgromadzona w hali Urania.


... i powalony zapaśniczym chwytem na parkiet

... i powalony zapaśniczym chwytem na parkiet

Wśród gospodarzy na wyróżnienie zasługuje za grę w pierwszej połowie Jacek Zyśk. Niestety w drugiej części spotkania był już mniej widoczny. W obronie „swoje” zrobił Krzysztof Szymkowiak, skrupulatnie omijany przez atakujących z Kielc – gdyby tylko jeszcze lepiej radził sobie z serbskim kołowym… W ekipie gości klasą dla siebie byli: wspominany wyżej Rastko Stojkovic i Mariusz Jurasik, którzy stworzyli istne show, grając perfekcyjne akcje dwójkowe. Można było odnieść wrażenie, że ta para odebrała największy atut gospodarzy, wśród których podobne zagrania stały się znakiem firmowym Piotra Frelka i Marka Boneczki. W bramce Vive Markus Cleverly nie pozwolił na zbyt wiele gospodarzom, ponownie udowadniając wysoką dyspozycję w tym sezonie.

Olsztynianom zabrakło odrobiny zimnej krwi. Drugie trzydzieści minut obnażyło mankamenty w grze w ataku gospodarzy. Olsztynianie często popełniali błędy w rozegraniu, posyłając piłkę w aut lub oddając rzuty z nieprzygotowanych pozycji. Przy odrobinie koncentracji wynik mógłby być znacznie korzystniejszy. Mimo to walka w całym spotkaniu bardzo cieszy. W grze Warmiaków widać również coraz więcej przemyślanych zagrań. Przed Travelandem Społem Olsztyn ostatnie trzy spotkania w pierwszej rundzie, w których trzeba zdobyć komplet punktów.

Zapraszamy do odwiedzenia nowej strony Klubu Kibica Travelandu Społem Olsztyn! www.kibicewarmii.net



Wyniki 8. kolejki

Wisła Płock 29:27 (14:12) Nielba Wągrowiec
Piotrkowianin Piotrków Tryb. 28:24 (15:14) AZS AWFiS Gdańsk
Zagłębie Lubin 27:29 (12:15) Śląsk Wrocław
MMTS Kwidzyn 26:25 (13:11) Powen Zabrze
Chrobry Głogów 30:28 (15:10) Azoty-Puławy



shmon
statystyki: Karina Wiśniewska

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

trener (2009-10-26 19:57:43)

co sie dzieje z Garbacewiczem dlacego nie gra .w meczach w których gral strzelal bramki nie tak jak Urbanowicz .Dlacego nie jest wystawiany do gry.

do Quick (2009-10-26 15:58:14)

tak, zdecydowanie było widać, jak zlekceważyli:> szkoda,że Wenta się pienił i wziął czas bo nie mógł sobie poradzić z Zyśkiem w ataku, o czym powiedział na konferencji po meczu... szkoda również, że nikt nie wspomina o faworyzowaniu przez sędziów zespołu z Kielc. oglądałem mecz dzisiaj rano i w 1. połowie było 4-5 sytuacji, gdzie nikt by się nie obraził, gdyby sędziowie zauważyli faule gości, chociażby na Boneczce na kole... relacja jak najbardziej prawdziwa-Kielce był lepsze ale nie o siedem bramek.Amen!

Quick (2009-10-26 11:51:32)

Oj Warmiacy nie ośmieszajcie się. 7 bramek to i tak najmniejszy wymiar kary. Gdyby podeszli do meczu na poważniej to byście dostali 12-15 bramkami. Na dzień dzisiejszy jest
jeszcze między tymi drużynami zbyt duża różnica aby mówić o wyrównanym poziomie!

znawca (2009-10-25 11:29:25)

nie od dziś wiadomo, że ci sędziowie nie lubią się z Frelkiem i spółką stąd takie sędziowanie. i tak od obserwatora dostaną normalną ocenę bo przecież graliśmy z Wentą:(

kibic Warmii (2009-10-25 09:58:15)

patrząc na obronę Vive, można porównac ją momentami do chrobrego - tylko ten drugi dostaje w meczu 20 minut kar. czy potrzeba komentarza?Wenta nie dostał za wydzieranie się na sędziów nawet żółtej karki, dlatego ten wynik jest naprawdę dobry. na pewno gospodarzom ściany nie pomagały, raczej w drugą stronę:(