Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Łapiemy wiatr w żagle! Traveland Społem - Chrobry Głogów 31:23

OKPR Traveland Społem Olsztyn - SPR Chrobry Głogów 31:23 (13:11)



Traveland Społem: Sokołowski, Wolański - Frelek 10 bramek (4 karne), Kłosowski 5, Maciejewski 4, Bartczak 4, Boneczko 4, Krawczyk 2, Zyśk 1, Kopyciński 1, Waśko, Garbacewicz, Masiak, Szymkowiak
Chrobry: Szczęsny, Zapora - Mochocki 4 bramki (4 karne), Żak 4, Ścigaj 4, Świtała 3, Stodtko 2, Paluch 2, Szymyślik 2, Achruk 1, Kuta 1,
kary: Traveland - 18 minut; Chrobry - 20 minut
sędziowie: Sołodko, Sołodko (Legionowo)
obserwator: Marek Żabczyński (Gdańsk)


Traveland Społem Olsztyn, pomimo kolejnego przestoju w grze w drugiej połowie, wysoko pokonał rywala z Głogowa. Gospodarze 11 bramek rzucili po kontratakach i to wlaśnie ten element oraz dobra postawa bramkarzy pozwoliła ostatnie minuty spotkania oglądać ze spokojem. Do formy strzeleckiej powraca Piotr Frelek, który w niedzielę rzucił rywalom 10 bramek.

 

W trzeciej kolejce spotkań olsztyniakom przyszło zmierzyć się z ekipą trenera Cieślikowskiego. Drużyna Chrobrego postawiła ciężkie warunki w obronie, słabo zagrała natomiast formacja ofensywna gości, która nie była w stanie zagrozić coraz lepiej spisującej się defensywie Warmiaków. Kluczem do sukcesu okazała się dobra postawa Sokołowskiego w bramce oraz skuteczna gra Frelka. Dzięki zwycięstwu Traveland Społem pozostaje w bezpośrednim kontakcie z czołówką ligi. Poprawie uległy również nastroje w zespole, nieco nadszarpnięte ostatnią porażką.

Piotr Frelek - jeden z bohaterow meczu w akcji ofensywnej

Piotr Frelek - jeden z bohaterow meczu w akcji ofensywnej


Ekipa Gospodarzy rozpoczęła spotkanie w swym optymalnym składzie. Do obrony desygnowani zostali Bartczak, Frelek, Maciejewski, Krawczyk, Kopyciński i Szymkowiak, który do ataku zmieniał się z Kłosowskim. W bramce od pierwszej minuty bronił Sebastian Sokołowski i, jak się później okazało, był to dobry wybór trenera Kisiela, bo nowy nabytek ekipy ze stolicy Warmii i Mazur rozegrał niezłe spotkanie. Od pierwszych minut olsztynianie próbowali narzucić swój rytm gry, starając się grać uważnie w defensywie i prowadząc szybka grę w ataku. Kilka pierwszych akcji było dość niedokładnych, stąd w 6. minucie to goście byli na prowadzeniu 3:1. W kolejnych minutach gospodarze "poukładali" swój atak pozycyjny, a dobrze dysponowany Sokołowski nie pozwalał głogowianom na wyjście na prowadzenie. W 14 minucie, przy wyniku 6:4 trener Cieślikowski wezwał do siebie swoich zawodników. Nie zmieniło to jednak oblicza meczu, a olsztyniacy zdołali odskoczyć od Chrobrego na trzy bramki po czterech bramkach z rzędu Piotrka Frelka. Ostatnie trafienie w pierwszej odsłonie należało, po "szybkim środku”, do Michała Bartczaka.


W tle skupiony Sokołowski

W tle skupiony Sokołowski


Druga część spotkania rozpoczęła się od uważnej gry w obronie Warmiaków, dzięki czemu po ośmiu minutach na tablicy świetlnej wynik brzmiał 19:12. W tym momencie nikt na hali nie spodziewał się, że w tym meczu będzie jeszcze tyle emocji. Niestety szczypiorniści z Olsztyna zaliczyli przestój, który o mały włos nie zakończył się bardzo źle dla podopiecznych trenera Kisiela. Kilka kar indywidualnych i słabsza postawa w ataku pozwoliła głogowianom wyprowadzić skuteczne kontry. Nie pomógł również czas wzięty przez Krzysztofa Kisiela (44. minuta). W 47 minucie wynik brzmiał 21:20. Gospodarzom nie pomogła również zmiana bramkarza i zapowiadało się na nerwową końcówkę. Na całe szczęście Frelek nie pomylił się z rzutu karnego (w sumie 4 "siódemki" w całym meczu) zwiększając przewagę do dwóch bramek, a w obronie zaczął szaleć Szymkowiak, który raz po raz zatrzymywał próby ataków gości. Grając uważnie, Warmiacy systematycznie powiększali przewagę, tym bardziej, że pomiędzy słupkami zaczął "odbijać" Wolański. Cztery bramki pod rząd Frelka i cztery szybkie ataki załatwiły sprawę – w 55. minucie na tablicy wyników było już 27:21. W samej końcówce na boisku pojawił się Adam Waśko i Tomasz Garbacewicz, jednak żaden z nich nie zdołał już wpisać się na listę strzelców. Traveland Społem Olsztyn odniósł jak najbardziej zasłużone zwycięstwo. Najlepszym zawodnikiem spotkania został Sebastian Sokołowski.

W grze Warmiaków martwi jedynie powtarzający się problem z długim przestojem w grze, który trzeba zniwelować przed kolejnymi spotkaniami. Pierwszą okazją będzie mecz wyjazdowy w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie drużyna ze stolicy Warmii i Mazur wybiera się po kolejne punkty ligowe.






Inne wyniki 3. kolejki

Wisła Płock S.A. 36:26 [17:12] MMTS Kwidzyn
MKS Nielba Wągrowiec 26:20 [14:12] AS-BAU Śląsk Wrocław
MKS Piotrkowianin Piotrków Tryb. 32:30 [15:16] MKS Zagłębie Lubin
KS AZS- AWFiS Gdańsk 29:31 [15:15] KS Azoty-Puławy
KS VIVE Targi Kielce 21:15 [13:8] NMC POWEN Zabrze




shmon

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

znam się (2009-09-24 19:47:40)

skład jest ustalany przez trenera i skoro kolejny coach nie daje Garbacewiczowi grać to coś w tym musi być... na treningu każdy ma szansę i podejrzewam że u Kisiela też tak jest, widocznie nie pokazał woli walki

Kibic (2009-09-24 14:00:26)

Nie wiem dlaczego uwzieliscie sie na Tomka?? Tomek jest doswiadczonym zawodnikiem, napewno mniej niz jego koledzy, ale jak mozna osiagnac cos siedzac na lawce?? I nigdy nie zauwazylam aby Tomek kiedy kolwiek cwaniakowal!!!!

do Ja (2009-09-24 10:19:53)

od razu widac ze komus żal d... sciska:)

do tete (2009-09-23 18:58:24)

kpina to jest oczekiwac żeby trzeci w kolejności rozgrywający grał więcej niż 1,5 min... ile razy można dawać szansę

Ja (2009-09-23 11:14:59)

Gdyby za duzo nie cwaniakowal, ze byl w szerokiej kadrze to moze by gral wiecej

pk (2009-09-22 23:52:21)

gdyby garbi rzucal to gralby pewnie czesciej. moze brauje mu ogrania, nie wiem. ale pamietajac go z poprzedniego sezonu to zbyt czesto pudlowal, choc sama technike rzutu mial dobra.

tete (2009-09-22 23:09:52)

martwi mnie jednak sprawa Tomka Garbacewicza dleczego nie daje sie jemu mozliwosci grania ,rozumiem ze jest trzeci w kolejnosci na swojej pozycji ,ale powinien miec szanse pokazania sie .Wpuszcza sie Go na 1,5 min.przed koncem meczy i oczekuje sie od niego strzelenia bramki to chyba zakrawa na kpine.